jak pokryć ubranie dowolnym powtarzającym się nadrukiem? pieczątka do tkanin!

Szalony tydzień. Przez ostatnich kilka dni udawałem prawdziwego Polaka na emigracji - malując swoje mieszkanie i naprawiając lampę w pokoju mojej współlokatorki. Marna ze mnie jednak reprezentacja narodu, gdyż światło wcześniej działało, a po mojej interwencji - niekoniecznie. Nie wspomnę już, że karnisze, które zamontowałem, odpadły ze ścian. Taki ze mnie majsterkowicz. Ale hej, za to sobie zmajstrowałem taki oto komplet. Coś mnie tknęło i zachciało mi się posiadać zestaw dresów. Ale nie taki wiecie, nudny jednokolorowy. Od dawna też już planowałem przygotować tutorial nt. pokrywania ubrań powtarzającymi się nadrukami. Robiłem już coś podobnego kilka razy, ale te poprzednie dotyczyły tylko konkretnych wzorów. W tym przypadku, nie ma żadnych ograniczeń - możecie zaprojektować własny wzór, w prosty sposób wykonać z niego pieczątkę i pokryć nim dowolne ubranie! Jak to zrobić samemu i z czego? Zobaczcie poniżej! 


Co potrzebujemy?
- dowolny ciuch
- farbę akrylową 
- skalpel
- marker
- arkusz papieru
- kawałek folii
- ziemniaka
Zaczynamy więc z jakimkolwiek ciuchem. Może to być koszulka, bluza, dresy, jeansy, kurtka, co tylko chcecie pokryć nadrukami! Na pewno znajdziecie coś w szafie, a jeśli nie - czemu by nie zajrzeć do lumpeksu? Ja postawiłem na szarą, drętwą parę dresów.


Teraz główna gwiazda tego tutorialu - ziemniak! 


Ja ukradłem mamie z kuchni. Dobierzcie wielkość ziemniaka zależności od tego jaką pieczątkę, jaki kształt i rozmiar chcecie uzyskać. Dla mnie akurat rozmiar ma znaczenie. Hehe. 

Rozcinamy na pół.


Przygotowujemy szablon na papierze. Pamiętajcie aby nie szaleć za bardzo i nie wymyślać niczego zbyt skomplikowanego! To tylko pieczątka jakby nie patrzeć. 


Wycinamy tak, aby nasz szablon zmieścił się na ziemniaku.


Chwytamy za mocny, czarny marker i odrysowujemy nasz szablon - nie żałujcie markera, jego tusz powinien się przebić przez papier i odbarwić ziemniaka. 



Ta da! Teraz dopiero będziemy się bawić. Kradniemy komuś w domu skalpel i ostrożnie wycinamy wszystko to, co nie zostało zamalowane przez marker. 



Czas wkroczyć do akcji. Przygotowujemy coś sztywnego, na czym możemy umieścić farbę akrylową. Może to być kawałek tektury, plastiku czy np. stara deska do krojenia.

Farbę akrylową dostaniecie za grosze w każdej księgarni czy sklepie plastycznym. I nie, na pewno się nie spierze! Więcej odpowiedzi na pytania, które pewnie już pojawiły się w tej głowie w kwestii akryli znajdziesz tutaj. Farba powinna mieć konsystencję rzadkiego ciasta naleśnikowego (nie pasty).


Musimy jeszcze przygotować nasz ciuch. W środku, pomiędzy warstwami tkaniny umieszczamy folię lub coś innego, co nie przyklei się do tkaniny (nie polecam papieru lub tektury) i nie przepuści farby na drugą stronę (chociażby worek na śmieci). 


Naszą pieczątkę ostrożnie zamaczamy w farbie tak, aby dokładnie się nią pokryła, ale przy tym uważajmy aby jej nie uszkodzić. 

(Inny podstawek na farbę, bo trochę mi to zajęło aby pokryć i dół i górę tymi mordkami). 


A następnie nakładamy ziemniaka na tkaninę lekko naciskając. Starajcie się robić to powoli aby materiał był w stanie wchłonąć farbę. Nie przesuwajcie pieczątki na bo, ale podnieście ją ostrożnie do góry - nie chcemy aby nasz wzór się rozmazał.


I tyle! 


Nie, na pewno się nie spierze. Skąd wiem? Bo mój komplet już 3-krotnie wylądował w praniu zanim poszedłem na zdjęcia. :P



Mój tutorial na przerobienie starej bluzy lub koszulki na crop top znajdziecie tutaj!


Zdjęcia - Angus Begg


Nad wzorem myślałem i myślałem i domyślić się nie mogłem. Jak już wspomniałem w sryliardzie poprzednich postów i na swoim profilu na tinderze - mam obsesję na punkcie lat 90. Stąd klasyk sceny rave z tej dekady - acid smile. 


4 komentarze:

  1. metoda fajna, bo sama stosuje stemplowanie ziemniakiem. Na to miast strój to masakra, wybacz , ale tylko kompromitujesz się chodząc w takim stroju po mieście.
    Zapraszam do MNIE

    Zapraszam do MNIE

    OdpowiedzUsuń
  2. Już myślałam że jestem jakaś dziwna i tylko ja mam takie zdanie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzor fajny, pomysl fajny, wykonanie tez fajne. Za to ten goly brzuch mi sie nie podoba kompletnie. I praktyczny tez nie jest:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny sposób, że też sama wcześniej na to nie wpadłam! W przeciwieństwie do koleżanek wyżej powiem ci że wyglądasz świetnie �� Mam tylko nadzieję że nie zmarzłeś ��

    OdpowiedzUsuń