jak przerobić stare jeansy naszywkami w stylu DKNY?

Boże, jak dobrze mieć wolne. I sam nie wierzę, że to powiem - ale boże, jak dobrze być znów na diecie. Tak się w sumie nie mogłem doczekać powrotu do domu na święta, że jak przyjechałem, to najadłem się za 3 ostatnie miesiące dietowania. I chyba schudłem! Jeansy, które zobaczycie w tutorialu mają zaskakujące 28 w pasie, gdzie ja zawsze byłem 30! No, chyba że znowu przyjadę do domu, już moja babcia zadba żeby było 38. Ale dobra, wracając do spodni. Inspiracja przyszła po zobaczeniu pary jeansów z kolekcji DKNY. Pomysł - super. Cena - mniej. Nie wspomnę już, że zakup odpada też, bo jestem z różnych powodów od dawna przeciwny kupowania nowych ubrań. Lumpy górą! Tak bardzo wyjałowiłem swoją garderobę do bieli, czerni i jeansu, że tak na wiosnę, tak o, potrzeba mi było lekkiego zastrzyku koloru. Strasznie mi się te spodnie spodobały no. Tym bardziej, że nadal mam obsesję na punkcie lat 90, a tego typu jeansy to nic innego jak typowy trend z początku tej dekady. Chyba nawet Madonna takie miała. A do tego naszywki - klasyk i mega vintage. No to co, myślę sobie, zrobię sobie w takim razie taką parę! Przy okazji, pokażę Wam jak do tego podejść krok po kroku. Jeśli Wam też znudziła się lekko Wasza garderoba i zastanawiacie się jak przerobić np. stare jeansy, bo nie macie ani maszyny, farb ani większej smykałki do ciuchowego DIY, to się nie martwcie. Naprawdę, prostszego tutorialu na jeansy nie było - żelazko, naszywki, i do roboty! Tym razem nikogo nie wykluczam i nie dyskryminuję, każdy będzie w stanie przerobić swoje jeansy w tak fajny sposób! 

zdj. Szymon Jan Niemczewski / Pijane Fetysze

Co potrzebujemy?
- parę jeansów
- naszywki do naprasowania
- żelazko
- ręcznik kuchenny
- deskę do prasowania

Musimy więc mieć jakieś jeansy, prawda. Być może szukaliście pomysłu na odświeżenie Waszej starej pary, którą nadal niby lubicie, ale jednak wciąż z jakiegoś powodu się Wam znudziła. A być może po prostu zobaczyliście te, które miała na sobie jakiś czas temu Cara Delevigne i przyszło Wam do głowy, żeby zrobić sobie podobne. Czy to z dna z Waszej szafy, czy z odchłani lumpeksu, i jedne i drugie się nadadzą!


Co do tego jeszcze potrzebujecie? Całą masę najróżniejszych naszywek. Od Was zależy, czy pójdziecie w jakiś konkretny styl (np. tematyka Nowego Jorku czy Wasze ulubione zespoły rockowe) czy tak jak ja, zrobicie na swoich spodniach kompletny misz masz wszystkiego.


Kupicie je z pewnością w każdej pasmanterii, w internecie, czasem w sklepach ‘wszystko po 5 zł’, czasem znajdziecie coś w sieciówce (ostatnio widziałem kilka naszywek w Pull & Bear). Sam byłem święcie przekonany, że w mojej przydrożnej małej pasmanterii dostanę może 3-4 na krzyż, a tam czekały na mnie całe dwa kosze. Większość z nich była ok 1-2 zł za sztukę.


Zaczynamy z czystymi, świeżo wypranymi spodniami. Rozłóżcie je gładko na desce do prasowania.


Większość naszywek, które możecie aktualnie dostać, będzie miało pod spodem taką przezroczystą, gładką powłokę kleju (który aktywuje się pod wpływem ciepła). I właśnie dlatego to DIY jest tak mega proste! 


Należy teraz ułożyć taką naszywkę w wybranym miejscu (tak, najlepiej jest przyklejać naszywki pojedynczo).


Przykryć ją ręcznikiem kuchennym lub kawałkiem bawełnianego materiału.


Przyłożyć rozgrzane żelazko (na najwyższym ustawieniu) i zaprasować naszywkę lekko nim poruszając w miejscu przez ok 20 - 30 sekund.


Ręcznik odkrywamy, czekamy aż ostygnie i tyle! W ten sposób dalej możecie dekorować spodnie kolejnymi naszywkami.


…no dobra, ale co jeśli masz naszywki, które nie mają na sobie gotowej warstwy kleju do naprasowania, jak np. ta starsza sztuka, którą znalazłem gdzieś w pojemniku na akcesoria do szycia mojej mamy?


Potrzebujemy coś takiego, co widoczne jest na zdjęciu - kawałek niewinnej, białej siateczki. Cóż to? Jest to flizelina. Dostaniecie ją w każdej pasmanterii, sklepie plastycznym czy z akcesoriami do szycia, a ja widziałem ją nawet w zwykłym supermarkecie! Jest to nic innego jak klej do tkanin w pasku do naprasowania.


Należy wyciąć z niej kawałek o kształcie podobnym do Waszej naszywki i podłożyć pod nią. Później zaprasować w dokładnie ten sam sposób, co poprzednio. 


Po pokryciu jeansów naszywkami, na koniec odwróć spodnie na lewą stronę i dokładnie, bardzo wolno przeprasuj całość (szczególnie mając na uwadze miejsca, w których znajdują się naszywki) aby upewnić się, że klej dokładnie się rozpuścił.




Co jest według mnie w tym wszystkim najlepsze, to to, że spodnie możesz ciągle wzbogacać o kolejne naszywki, zamiast kupować wielkiej ilości naraz. Więc za każdym razem, kiedy gdzieś wyjeżdżasz, idziesz na jakiś koncert albo widzisz nową, ciekawą naszywkę w sklepie (bo przecież wykupiłeś im już wszystkie…), możesz się w nią zaopatrzyć. 


I widzicie, nie bolało! Zero szycia! ...ale, gdybyście przypadkiem chcieli się nauczyć - to ja Wam pokażę tutaj


I wtedy Twoje jeansy z czasem będą wypełniać się coraz bardziej, a każda naszywka będzie miała swoją historię. 

Mega spersonalizowany pomysł, nie? 


A jeśli jednak nie możecie znaleźć żadnych starych jeansów, na których warto byłoby wykonać takie DIY, może zajrzyjcie do lumpeksu? Ja znalazłem tam wszystko, co mam na sobie - kaszmirowy płaszcz, koszulkę Calvin Klein no i oczywiście - spodnie. 
Jak to zrobić? Moje porady dot. zakupów w sklepach second hand są tutaj - link! 



Inspiracja poniżej: 


I chyba najpiękniejsze focie jakie miałem, a to ze mną zrobić jest ciężko, lol. Dziękuję - Szymon Jan Niemczewski / Pijane Fetysze.


Pochwalcie się później, jak wyszły Wasze! 

9 komentarzy:

  1. No fajnie wyszły te spodnie :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat mam jedną parę do przerobienia. Pomysł z naszywkami jest świetny ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie zabieram się za takie spodnie. Szukam inspiracji. Fajnie tu u ciebie. zostaję na dłużej :)
    Pozdrawiam :)
    https://myblackandwhitefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. c`y możesz podać mi na priv jakiś fajny sklep z naszywkami militarnymi lub rockowymi? agat@list.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post :) Chyba właśnie zyskałeś nową czytelniczkę! W wakacje obszyłam naszywkami cały plecak i wygląda cudownie x

    OdpowiedzUsuń