jak przerobić starą koszulkę naprasowując kryształkowy napis?

Jeśli tak jak ja uwielbiacie odzież vintage, to doskonale znacie to uczucie, kiedy coś jest tak okropne, że aż piękne. Np. jak widzicie taką mega kolorową ortalionową kurtkę z lat 90, która wygląda jakby ktoś na nią zwymiotował, i choć razi i w oczy kaleczy, to jednak się człowiek zakochuje. Oglądam ostatnio właśnie coraz więcej filmów i seriali z tej dekady, bo z jakiegoś powodu strasznie mam na jej punkcie obsesję (co pewnie zauważyliście, biorąc pod uwagę ile razy już o tym wspominałem. I jest taka pewna obleśna rzecz, która ciągle pojawia mi się przed oczami. Coś, co z pewnością nosiłyby Spice Girls. Coś, co notorycznie ubierała Madonna. Koszulki z kryształkowymi napisami. Kicz, tandeta i jedno wielkie pytanie - po co miałbyś to ubierać i robić sobie tak wielką krzywdę? Nie wiem, chyba po prostu już brakuje mi pomysłów na cofnięcie się w czasie do 1998. W sieciówkach jeszcze tego nie ma, jeszcze do mody nie powróciło. Jednak widząc ile trendów z lat 90 przeżywa drugą młodość, stwierdziłem, że chociaż raz wyprzedzę innych - jak więc wszyscy oszaleją ponownie na punkcie tej tandety, Wy będziecie już wiedzieć jak to zrobić samemu. A robi się to zaskakująco łatwo! Napisy kryształkowe można zamówić w internecie i może być to napis dowolny. Równie dobrze możecie kupić osobne literki w pasmanterii. A co potem? Potem tylko naprasować i gotowe! Tak więc, jak zechcecie poczuć się jak Aguilera czy Britney Spears z ostatnich lat ubiegłego wieku, ja powiem Wam jak to osiągnąć małym kosztem, przy minimalnym wysiłku. Ponadto, od Was zależy, co nadrukujecie na swoją koszulkę - nie dość że vintage, to jeszcze spersonalizowana!




Co potrzebujemy?
- dowolną koszulkę
- żelazko
- deskę do prasowania
- kawałek bawełnianej tkaniny
- kryształkowy napis do naprasowania

Zaczynamy więc od jakiejś koszulki. Ja postawiłem na białą z czarnymi lamówkami. Coś po prostu w niej (wraz z moją wizją kryształkowego napisu) krzyczało - końcówka lat 90! Wy oczywiście możecie tę aplikację wykonać na dowolnym ubraniu - koszulce, bluzie, koszuli, spodniach - co by Wam do głowy nie przyszło. No, chyba, że chcecie być tacy fajni i w klimacie 1990 jak ja, to wtedy stawiamy na T-shirt.


No właśnie, a teraz kryształki. Diamenciki, albo cyrkonie, wybierzcie nazewnictwo, dla mnie i tak to jedno i to samo. (Profesjonalny bloger w końcu). Gdzie to dostać? Większość pasmanterii powinna mieć osobne litery do naprasowania dostępne w swojej ofercie. Na Allegro i ogólnie w internecie możecie je też zamówić w takiej postaci, lub od razu w formie gotowych napis (np. całe imię lub wyraz). Mnie kosztowało to tylko kilka złotych.

Pamiętajcie jednak, iż te kryształki różnią się od tych do ozdabiania kartek! Nie są one samoprzylepne, a do naprasowywania na tkaninę. Zapytajcie sprzedawcy jeśli nie macie pewności, które są które. 


Napis/litery dostaniecie właśnie w takiej formie - pomiędzy dwoma kawałkami folii. Koszulkę należy rozłożyć teraz na gładkiej powierzchni odpornej na temperaturę. Najlepiej jest użyć deski do prasowania lub stołu przykrytego ręcznikiem.


Odklejamy folię od napisu.


 A teraz mieszczamy ostrożnie nadruk w wybranym miejscu. 


Przykrywamy folię kawałkiem tkaniny bawełnianej (np. ręcznik kuchenny).


Zaprasowujemy nadruk żelazkiem ciągle nim poruszając w miejscu tak, aby ciepło równomiernie się rozłożyło przez ok 30 - 60 sekund.


Odczekaj teraz kilka minut aż koszulka i kryształki ostygną. Ostrożnie odklej folię upewniając się, że wszystkie cyrkonie przykleiły się do tkaniny. Jeśli któreś z nich nadal nie trzymają się koszulki, nie odklejaj już dalej folii, rozwiń ją spowrotem i powtórz cały proces prasowania. 


Teraz jestem prawie tak fajny, jak Madonna z 2001.


Możecie się spodziewać, że na swoim facebooku będę teraz Was zasypywać okazami takich koszulek z okropnymi i kiczowatymi kryształkowymi nadrukami z lat 90. 😃


Ja nadal nie jestem w stanie uwierzyć jak okropna jest moja koszulka. Bądźmy szczerzy, ten napis, w ogóle wybór słowa i fakt, że jest on cały błyszczący, bling bling, kryształki, jest tak ironiczny i tandetny zarazem, że aż mi się ciepło robi na sercu. Mam jakiś bardzo specyficzny gust chyba...

3 komentarze:

  1. Hej, ale fajny patent na przerobienie t-shirt bez wydawania dużej ilości kasy. Pozdrawiam i zapraszam do mnie na www.lap-stajla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny, pomocny post !!!

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. a jak naprasować naszywkę z cekinami? Tak samo jak kryształki?

    OdpowiedzUsuń