jak przywrócić kolor starym ubraniom?

Jak być może zauważyliście po moich jakże zróżnicowanych kolorostycznie ubraniach, w mojej garderobie przeważa teraz głównie tylko czerń. Jej jedna wada, którą zna każdy, kto nosi ją w dużych ilościach - czarne ubrania wielokrotnie noszone i prane w końcu tracą intensywność swego koloru. A czerni wyblakłej nosić nie wypada. Co więcej, czasem gdy macie ochotę ubrać się na czarno od stóp do głów, zauważycie, że różne ubrania, choć wszystkie tego samego koloru, mają tak naprawdę... inne odcienie. A to już w ogóle odpada! No tak, choć przecież nie dotyczy to jedynie czerni. Czerwony, niebieski, zielony, żółty, itd. - jakikolwiek intensywny kolor może się po pewnym czasie zacząć z ubrania wypłukiwać. Wypłowieje i zbrzydnie. I co wtedy zrobić? Wyrzucić? Spisać na straty? Niekoniecznie! Wcale nie musicie być specjalistami do spraw przerabiania ubrań, czy mieć wielkiego doświadczenia z barwieniem tkanin. Bo... my barwić nie będziemy! Fakt, użyjemy barwnika, ale tylko podkręcimy kolor ubrań jego bardzo rozcieńczonym roztworem. I wiecie co jest najlepsze? Że to nie różni się praktycznie niczym, od zwykłego prania ubrań! No, prawie, bo my czegoś do prania dodamy, a ciuchy z pralki wyjdą jak nowe! Jak więc to zrobić, jak przywrócić kolor starym ubraniom?
Co potrzebujemy?
- dowolny ciuch
- barwnik do tkanin
- pralkę
- naczynie

Zaczynamy więc z jakimś ubraniem, którego kolor chcielibyście odświeżyć. Najważniejsze, aby był wykonany on z włókien naturalnych - np. bawełna, lub len. Poza tym, niczego innego nie musielibyście pewnie odświeżać - w końcu tkaniny sztuczne zazwyczaj (ale tylko zazwyczaj) tak szybko nie płowieją bo nie wypłukuje się z nich barwnik. 


Moja koszulka, którą kupiłem w lumpeksie, jak widzicie jest ewidentnie wypłowiała. Gdybyście sami zobaczyli taką w second handzie, pewnie byście nawet się nad nią nie zastanowili. A po znalezieniu takiej w szafie, rzut do kosza, nie? Ale poczekajcie! 

Barwnik! Koszt niewielki, bo mniej niż dwa złote. Gdzie kupić? Każda drogeria i pasmanteria powinna je mieć. W przeciwnym wypadku - internet! Jeśli chcecie odświeżyć czerń, wystarczy oczywiście barwnik czarny. Jeśli chodzi o inny kolor, porównajcie ubranie do dostępnych w internecie palet odcieni barwników (znajdziecie w google lub na allegro) i wybierzcie ten najbardziej zbliżony do oryginalnego koloru. Nawet jeśli nie jest on idealnie ten sam, nie ma problemu.

Nie potrzeba go też dużo. Nie chcecie ubrania barwić, a jedynie... podkręcić jego kolor, jak to mawiała moja nauczycielka sztuki. Pojedyncza paczka powinna Wam więc starczyć na dobrą porcję ciuchów. 


Tak, w tym wypadku możecie barwić więcej niż jedno ubranie - ja np. raz na jakiś zbieram całą stertę moich czarnych wypłowiałych spodni, bluz i koszulek - razem do pralki, rozwodniony barwnik i wychodzą jak nowe. 

 Dlatego ja na pojedynczą koszulkę wykorzystałem tylko odrobinę, resztkę czarnego barwnika, którego znalazłem gdzieś w szafie. Przyda się jeszcze jakieś niepotrzebne naczynie, jak np. stary słoik, do rozrobienia barwnika z wrzątkiem (ważne, aby nie zależało Wam na nim zbyt bardzo, bo może się ciut odbarwić).


W moim przypadku wygląda to na bardzo ciemny roztwór, ale to dlatego, że jest to po prostu czerń. Wy nie musicie i wręcz nie powinniście rozpuszczać całej paczki barwnika, jak już wspominałem. Nie musi być to niezwykle intensywnie barwiący płyn, niech to będzie nawet przejrzysta, lekko zabarwiona woda - i tak za egzamin.

Wrzućcie ubranie do pralki i rozpocznijcie program prania (lepiej dłuższy, ustawienia w zależności od zaleceń na metce). Później w trakcie cyklu otwórzcie pokrywę pralki lub wlejcie gorący barwnik przez szufladkę na proszek do prania. 


W ten sposób, podczas gdy ubranie prać będzie się w tej zabarwionej lekko wodzie, cząsteczki barwnika osiądą się w tkaninie i w ten sposób - nie będzie już na Waszym ubraniu żadnych wypłowiałych śladów! :D


I jeszcze raz, dla porównania, koszulka przed


Magia, nie? Ale jak wspominałem, nie jest to barwienie tkaniny! Więc nie ma się czego bać. Pralki Wam nie odbarwi, rąk Wam nie pobrudzi. Nie używamy na tyle intensywnego roztworu, aby cokolwiek w tym stylu mogło się stać, a jedynie zabarwionej wody! 

Sam taki zabieg powtarzam przynajmniej raz w miesiącu, bowiem lubię kiedy moje czarne ubrania mają naprawdę intensywny odcień. Jak też jednak wspomniałem, ten tutorial przyda Wam się do odświeżania ubrań o każdym możliwym kolorze. Wypłowiałe bordowe chinosy? Żółta koszulka, która straciła swój jaskrawy odcień? Sprana czerwona bluza? Czego byście tylko nie chcieli! 

A jeśli nadal macie jakieś pytania, bo to jednak barwnik, bo to jednak coś nowego - zajrzyjcie tutaj i tutaj

13 komentarzy:

  1. Tutorial spadł mi z nieba ;d
    Sama wpadłam na podobny pomysł, ale teraz wiem jak się do tego zabrać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo coś dla mnie! Prawie 90% ubrań mam w kolorze czarnym :D

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny post bardzo przydatny.
    Mam parę rzeczy, które potrzebują takiego zabiegu.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. A z farbowaniem jeansowych czarnych spodni będzie tak samo? Barwnik do nich musi być specjalny do jeansu czy wystarczy zwykły do tkanin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeans też bawełna, jak najbardziej nada się zwykły barwnik 😊

      Usuń
  5. Myślałam, że bloga prowadzi dziewczyna, a tu proszę! Takie pozytywne zaskoczenie:))
    Co do farbowania ciuchów, to robiłam, to za czasów PRL-u. Wtedy trudno było dostać cokolwiek fajnego, więc się kombinowało;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post! :D Dorwałam ostatnio w second-handzie właśnie czarną, wypłowiałą koszulkę od Dolce&Gabbana i chciałam właśnie zastosować barwnik, żeby przywrócić jej kolor, jednak koszulka ma na tyle biały pasek materiału wszyty w tkaninę z logo i nie wiem jak to zabezpieczyć, żeby również się nie odbarwiło :(. Doradzisz coś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj z tym będzie problem :( wypłowiała na tyle, że jako takiej nie da się nosić? Sam mam sprane czarne jeansy Versace, których nie mogę zabarwić ze względu na białe wstawki, ale szczerze mówiąc i tak wyglądają fajnie. Może napisz na fb ze zdjęciem, i coś zaradzimy? :)

      Usuń
  7. Czy to na bank nie brudzi pralki?

    OdpowiedzUsuń
  8. A co z koszulką z nadrukiem? Czy nadrukowi nic się nie stanie podczas farbowania?

    OdpowiedzUsuń
  9. A czy np jak ciuch się zamoczy, zmoknie na deszczu czy coś to nie bd barwił?

    OdpowiedzUsuń
  10. mam czarna bluze nike, z białym logiem tam gdzie serce
    niestety kolorek wypłowiał, czy jak ją zafarbuje tak jak w poradniku to czy będę mógł odeprac białe logo, czy ono już zostanie czarne? :-(

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy ja dobrze rozumiem, że trzeba otworzyć pralkę i wlać barwnik w trakcie prania? Nie można zanim uruchomię pralkę?

    OdpowiedzUsuń