5 powodów, dla których powinieneś zacząć szyć i przerabiać ubrania

Siedzę na lotnisku. Szukam sensu w życiu i kontaktu bo pada mi bateria w laptopie. W sumie, jedno i drugie to to samo. Poza ogromnym kacem początek roku oznacza również szukanie pomysłów na noworoczne postanowienia. Ja tych akurat mam zbyt dużo, a potem tak czy siak wychodzi na to, że wpieprzam całą paczkę ciastek dziennie. Zakładam, że i Wy ich trochę będziecie mieć, stąd wpadłem na pewien pomysł i pojawił się on w mojej głowie z wielu powodów. Między innymi dlatego, że sam planuję wiele nowych rzeczy w przyszłym roku. Przez prawie 4 lata jak już tworzę bloga poznałem dużo osób, które np. DIY zawsze podziwiały, zazdrościły osobom, które się tym zajmują i ciągle szukają wymówek, dla których jeszcze nigdy same nic nie uszyły, czy przerobiły. Innymi słowy - boże święty, weź ktoś kiedyś zrób coś z mojego tutorialu, bo się nie pozbieram emocjonalnie, no! 

Więc właśnie, może by tak wreszcie powiedzieć wymówkom do widzenia i po prostu zacząć działać? Ja mam dla Was tutaj 5 powodów, dla których naprawdę warto zacząć interesować się DIY choć trochę w nowym roku, mimo tego, że jest ich zdecydowanie więcej. 

po pierwsze, spersonalizowana garderoba

Dlaczego ja zacząłem przerabiać ubrania? Byłem znudzony powielanymi i strasznie nudnymi ubraniami z sieciówek. Chciałem, żeby moje ubrania były czymś więcej niż workiem, który na siebie wkładam, żeby też wyrażały moją osobę. To, że jesteś w stanie sam zrobić cośtam wybielaczem, zrobić tie-dye, jakiś nadruk czy przeszyć to i owo, naprawdę może zmienić to jak wyglądasz Ty i Twoja garderoba. Koszulka z nazwą ulubionego zespołu? Nie kupuj koszulki, którą ma sryliard kolejnych osób, zrób jedną jedyną własnego projektu. 

tutorial na naprasowanki znajdziecie tutaj

Ale DIY to nie tylko spersonalizowane ubrania, co dopasowane ubrania. Nikt nie zna Ciebie i Twoich kształtów tak, jak Ty. Jakkolwiek obrzydliwie to zabrzmiało... Może nie zostaniesz krawcową, ale możesz zostać swoją osobistą stylistką. Nikt nie będzie miał tak dopasowanych spodni czy tak idealnie dobranej do sylwetki bluzki. A to naprawdę bardzo łatwo osiągnąć. Poza zwykłym biernym klientem, który jako tako kształtuje swoją garderobę poprzez kupowanie tego, co rzucają na ladę, Ty kreujesz ją aktywnie - nikt nie ma takich ubrań, jak Ty. Nie ma nic piękniejszego niż reakcja na twarzy innych gdy powiesz ‘no, sam uszyłem!”. I nie ma nic przyjemniejszego niż świadomość, że Ty sam i Twoje umiejętności Ci to zafundowały, a nie portfel Twoich rodziców.

kreatywny sposób na czas wolny

Kolejny powód, który zadziałał przynajmniej dla mnie - nudziło mi się, no. Ileż można oglądać seks w wielkim mieście. Ileż można grać w gry komputerowe. Ja wiem, że nie każdy ma zapał to tworzenia i nie każdego kręci to tak, jak innych ale choć raz naprawdę warto spróbować zrobić coś kreatywnego. Chodzisz do pracy, szkoły, robisz to czy tamto i brakuje Ci czegoś co dawałoby Ci poczucie, że nie tkwisz w miejscu, a gdzieś posuwasz się po jakichś szeblach do góry. Czasem masz dzień wolny i z jednej strony chcesz odpocząć, jednak tym samym chciałbyś coś przez niego osiągnąź, nie chcesz zmarnować go na wpieprzanie chipsów i oglądanie kolejnego sezonu Przyjaciół (co ja właśnie robię nałogowo, piękny przykład) czy bezsensowne siedzenie w internecie. Tworzenie nadruków na torbach jest najbardziej relaksującą dla mnie czynnością. 

o właśnie, moja torba, też z Madonno
Już trochę gorzej z szyciem, bo czasem skacze adrenalina jak wcina się Wam nić. Ale wciąż, robisz coś fajnego, coś innego. Robisz to dla siebie i przez siebie. W sumie nie musisz tego robić, ciekawie spędzasz czas wolny ale przy tym coś Ci z tego pozostaje - wiedza, doświadczenie no i to cośtam co sobie uszyłeś. I choćbyś cały dzień nie robił nic ale potem zdecydował się spędzić 15 minut nad jakimś ciuchem momentalnie czujesz się lepiej i masz wrażenie, że nie był to dzień zmarnowany.

oszczędności

Zbyt długie spodnie. Zbyt duża sukienka. Za długie rękawy. Zbyt duża koszulka. I tak dalej.
Gdybym powiedział Ci jak łatwo poradzić sobie samemu z tymi wszystkimi problemami przeklnąłbyś każdą złotówkę, którą wydałeś u krawca na drobne przeróbki. Szycie na maszynie to naprawdę żadna filozofia (bo uczyłem już Was aż dwa razy! - tu i tu). A nawet jeśli maszyny brak, dużo rzeczy jesteście w stanie zrobić sami. Zajmnie to mniej czasu niż 2 wizyty u krawcowej a i pieniądze zostają w Waszym portfelu (tego akurat nigdy zbyt wiele). 

były zbyt długie, teraz już nie są, magia

Ja np. u siebie pokazałem i będę pokazywać Wam bardziej skomplikowane przeróbki ale znajdziecie też tutoriale dotyczące podstaw i nawet najprostszych rzeczy (bo ja rozumiem, że nie każdy musi umieć). Ale może warto teraz by tak umieć, co? 

zdobycie nowych umiejętności

No, warto. Niektórzy postanawiają sobie, że nauczą się czegoś konkretnego w nowym roku. Co innego kiedy starasz się po prostu nabyć jakąś umiejętność, a co innego kiedy chcesz coś osiągnąć a nabycie tej umiejętności to jakby i nieunikniona droga do niej jak i skutek uboczny. Tak łatwiej! Może postanów sobie, że np. w tym roku nie wiem… uszyjesz taką jedną spódniczkę, która zawsze Ci się marzyła, ale np. nigdy nie mogłaś jej znaleźć? Albo taką konkretną bluzę z nadrukiem, której szukałeś wszędzie, ale cena przeraża? 

czasami DIY ze mną to jak bycie w przedszkolu - codzień nauka czegoś nowego - np. co powiecie na nadruk na ubraniu przy użyciu ziemniaka? 

No, a gdy z szyciem i przeróbkami nigdy nie było Ci po drodze, ustawienie sobie takiego celu spodowuje, że - o, nauczyłeś się szyć. Z malowaniem na tkaninach jesteś już za pan brat. +1 do umiejętności. Umiejętności, których znajomość się często przydaje i które można potem wykorzystać do masy rzeczy - od przeróbek, o których przed chwilą wspomniałem, przez prezenty dla najbliższych i aż po wszelkiej maści zaawansowane projekty - kto Wie, gdzie Cię to zaniesie. Ale widzisz, już jesteś bogatszy człowiek.

ochrona środowiska

Nawet jeśli kasy Wam pod dostatkiem, może to jest dla Was jakimś argumentem. W świecie szalonym na punkcie fast fashion i bardzo nieuniwersalnych ubrań, które modne są tylko na chwilę, umiejętność wykonania paru przeróbek może mieć ogromne znaczenie. Fast fashion działa mniej więcej tak, że sieciówki doszukują się najnowszych trendów i wrzucają je do sklepów w przeciągu tygodnia lub dwóch. Niby fajnie, ale sprowadza się to do tego, że szafy mamy zalane ubraniami, które kupiliśmy bo akurat było modne, 2 tygodnie minęły, modne już nie jest, a z ubraniem nie ma co zrobić. Szans na ubranie w przyszłości nie ma, przynajmniej nie w stanie takim, jakie jest w tym momencie. No więc co robisz? Wyrzucasz.

przykładów tutaj cała masa, ale choćby - dwie stare koszulki połączone w jedną

A wyrzucać wcale nie trzeba. U mnie na blogu np. pokazałem już dziesiątki sposobów na odratowanie nawet najbrzydszych ubrań. Może jakiś nadruk, który już przestał być zabawny? Fason, który zdecydowanie nie jest już na czasie? (patrz choćby poduszki w ramionach a la lata 80). Kilka drobnych, prostych sztuczek a Wasz ciuch już odratowany, przetrwa parę następnych sezonów a środowisko ocalone o jednego śmiecia. Czasami naprawdę warto rzucić okiem na tę bluzę, spodnie czy koszulkę jeszcze raz, a być może da się z nim zrobić coś poza wrzuceniem do kubła. A ze wszystkim coś się da zrobić - u mnie, pintereście i w całym internecie znajdziecie na to dowód.

No to co, mamy jeszcze jakieś wymówki? Nie? To zabieramy się za szycie!

2 komentarze:

  1. Już w tamtym roku próbowałam zabrać się za naukę szycia, mam nadzieję, że w tym roku się uda! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie blogi jak Refashionista albo Twój robią świetną robotę, keep it up!

    OdpowiedzUsuń