jak samemu w prosty sposób zwęzić spodnie?

Zła passa chyba mi wreszcie przeszła. W końcu nie jestem bezdomny, co jest jakimś tam sukcesem. Ogarnąłem się do tego stopnia, że zrobiłem już zakupy świąteczne. Mam dużo rysunków do zrobienia do szkoły a mówię, co tam, kupię sobie na gwiazdkę tablet graficzny. Fakt faktem, że to ledwo listopad, ale no, reklamy mówią, że to już święta teraz są, więc co mam się wykłócać. Jak każą, to trzeba przecież wymówek szukać żeby sobie prezenty kupować, nie? Nie wspomnę już o tym, ile nowych ubrań mam w szafie... Mówiąc o ubraniach, często zdarza mi się kupować ubrania, które tak naprawdę w ogóle na mnie nie pasują. Co w sumie pewnie wynika z tego, że rzadko kiedy je w ogóle przymierzam i kieruję się zazwyczaj tym, jak wyglądają. Z drugiej jednak strony, dla mnie nie jest to żaden większy problem - zawsze wiem, że wymyślę jakiś sposób na ich przerobienie. I tak właśnie jest w tym przypadku. Ile razy zdarzyło się, że przestaliście nosić lub wyrzucaliście stare spodnie bo były na Was zbyt duże? Albo może podobały się Wam jakieś jeansy w lumpeksie, aczkolwiek fakt, iż były na Was zbyt luźne złamało Wasze serce? Zwężanie spodni jest śmiesznie proste i wcale nie musisz prosić się o nie krawcowej. Masz maszynę? Zrób to sam i nie przepłacaj za drobne przeróbki krawieckie! :D 


W tym tutorialu używam maszyny do szycia!
Nie umiesz szyć? To Cię nauczę!
Zajrzyj tutaj i tutaj

Co potrzebujemy?
- parę spodni
- druga, dopasowana para dla porównania
- maszynę do szycia
- nożyczki

W moim przypadku jest to para białych spodni, którą dorwałem w lumpeksie za kilka złotych. Są całkiem nienajgorsze, gdyby nie fakt, że mają proste nogawki. Niezbyt za nimi przepadam, bo moje nogi wyglądają wtedy jak dwa wielkie kartofle w workach na ziemniaki. Wy możecie użyć tej samej metody na jeansach, chinosach, dresach czy spodniach z każdej innej możliwej tkaniny.


Spodnie odwracamy na lewą stronę i rozkładamy na jakiejś gładkiej powierzchni. Ja zazwyczaj używam deski do prasowania, bo mi się nieszczególnie chce klękać na podłodze. 


Teraz są dwie opcje. Jeżeli podoba Wam się aktualna długość spodni, chwyćcie za ostro zakończone nożyczki i rozprujcie szew wokół nogawki.


Jeżeli jednak chcielibyście od razu skrócić spodnie, znajdziecie na ten temat więcej informacji w jednym z moich tutoriali. Nie wykańczajcie jednak jeszcze nogawki, a odetnijcie tylko jej nadmiar.


Poza spodniami, które chcecie zwęzić, potrzebować będziemy jeszcze jedną - tą, która na Was pasuje i posłuży jako wzór. Innymi słowy, będziemy się starali odtworzyć to, jak na Was leżą na tej niedopasowanej parze. Położcie je na wierzchu i dokładnie dopasujcie, tak aby najważniejsze części się pokrywały (np. w pasie czy kroku).


Zakładając, że te zbyt duże spodnie pewnie są na Was dobre w pasie, ale zbyt luźne w nogawce, w porównaniu ze spodniami mniejszymi w nodze, krawędzie obu nogawek się w pewnym momencie spotkają.

Używając ołówka odrysuj krawędź spodni - wzoru tak, aby w pewnym momencie linia ta łączyła się z oryginalnymi szwami w nogawce tych zbyt dużych spodni. Proces ten wykonujemy z obu stron.


Zdejmujemy teraz tę parę. Używając szpilek spinamy ze sobą dwie warstwy nogawki wzdłuż linii ołówka.


Jak widzicie, w moim przypadku obie pary spodni były tak naprawdę w tym samym rozmiarze poza różnicą w typie nogawek. Linia odrysowana od węższych spodni w pewnym momencie wtapia się w krawędź większych spodni. 


Z tego właśnie powodu najlepiej jest zacząć szyć kawałek wcześniej i przeszyć po oryginalnych szwach, żeby później już kontynuować po linii ściegiem prostym.


Szycie kończymy wyjeżdżając poza krawędź nogawki. Dla wzmocnienia tego szwu warto wykonać bardzo krótki ścieg wsteczny (znajdziecie gdzieś taką wajchę sprzodu maszyny, a jak nie umiecie to tu albo tu).


Odcinamy nadmiar tkaniny zostawiając ok 0.5 cm. 


Wykańczamy krawędź przeszywając ją ściegiem zygzakowatym. 


Teraz pozostaje nam zająć się samą nogawką. Więcej informacji nt. zakładek na końcu spodni znajdziecie we wcześniej wspomnianym tutorialu na skracanie spodni. Wystarczy tylko wywinąć krawędź dwukrotnie na szerokość ok 1 - 2 cm i zaprasować. (Postrzępiona krawędź będzie uwięziona wewnątrz zakładki).


Wystarczy tylko obszyć zakładkę dookoła ściegiem prostym. Staraj się trzymać jak najbliżej wewnętrznej krawędzi.


Cały zabieg możecie teraz powtórzyć na drugiej nogawce.


Wspominałem o swojej torbie na facebooku, co sądzicie? Ja trochę szaleję za hologramami ostatnio :D


Podoba się Wam mój zegarek? Mi bardzo! Znajdziecie go, jak i wiele innych świetnych TANICH rzeczy na dresslink.com. Naprawdę warto zajrzeć, szczególnie kiedy macie masę roboty i szukacie czegokolwiek czym można się rozproszyć na godziny. 



A zanim powiecie, że szyć nie umiecie, ja przypominam, że tutaj nauczycie się szyć na maszynie bez względu na to, jaki typ posiadacie! :D O, zajrzyjcie tu i tu.


Koszulę, kurtkę i spodnie znalazłem w lumpie. Zastanawiacie się jakim cudem znajduje takie rzeczy? Wszystkie najważniejsze informacje nt. zakupów w second handach znajdziecie tutaj. 


Zdjęcia - Khadija Raza - greatinfinities.tumblr.com

4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajną masz tą kurtkę dżinsową, sam kiedyś takiej długo szukałem , udało mi się taką kupić na http://www.diversesystem.com/kolekcja-meska/kurtki.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, nie każde spodnie mają pojedynczy szew zewnętrzny. Masz jakieś rady na podwójny szew?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wtedy zająłbym się tym wewnętrznym, bo któryś musi być pojedynczy 😛

      Usuń