jak samemu uszyć nerkę? wykrój!

Moja garderoba jest tak bardzo w stylu lat 90, że aż boję się ją otworzyć.
Naprawdę. Boję się, że kiedyś ją otworzę i nagle lata dziewięćdziesiąte przestaną mi się podobać. Bo aktualnie, aktualnie jest wręcz przeciwinie. I to do takiego stopnia, że pobrałem ostatnio wszystkie albumy Britney, Aguilery i kogokolwiek kto mi tylko przyszedł do głowy i słucham teraz na okrągło. Wiecie jak to jest, im większa faza, tym szybciej przechodzi. Zmieniam trochę rzeczy na blogu, a co bolało mnie najbardziej, to fakt, że jeden z moich najpopularniejszych tutoriali jest po prostu... brzydki. Przez ostatnie prawie 2 lata wielu z Was korzystało z mojego poradnika i wykroju na nerkę, stwierdziłem więc, że należy im się renowacja. Nerka w końcu niegłupi pomysł. Nie wyobrażam sobie pójścia na koncert, imprezę, rower czy lotnisko bez mojej - wszystkie najważniejsze rzeczy są wtedy zawsze przy mnie, a ręce pozostają wolne. No, a może po prostu chcecie mieć nerkę ze względu na to, że pasuje Wam do outfitu? Też dobry powód! Bez względu na to, co myślicie w tym momencie, zawsze znajdziecie jakieś zastosowanie dla tej małej wygodnej torby. A bez względu czy umiecie szyć, czy nie - ja pokażę Wam jak samemu zrobić sobie nerkę z kawałka tkaniny w bardzo łatwy sposób. No, bo po co wydawać pieniądze, gdy można to DIY? :P


W tym tutorialu używam maszyny do szycia!
Nie umiesz szyć? To Cię nauczę!
Zajrzyj tutaj i tutaj

Co potrzebujemy?
- dowolny materiał
- pasek parciany 
- zamek błyskawiczny
- plastikowe zapięcie
- maszynę do szycia
- nożyczki
- kredę/ołówek

A przede wszystkim, potrzebujemy wykrój. Wykrój, który niczym dziecko narysowałem w 10 minut w Photoshopie. Wiem, łał. Ale nie bądźcie pod wrażeniem moich zdolności, po prostu wypiłem przed chwilą butelkę jakiegoś taniego smakowego piwa.
Wszystkie części zapisujemy i drukujemy pojedynczo na całej szerokości papieru A4.


Wycinamy i odrysowujemy na naszej tkaninie. Jeśli chodzi o sam materiał polecam użycie czegoś sztywniejszego - np. skóra (ja używam tutaj sztucznej), jeans, gruba bawełna, PVC, etc. Części przednie i tylnie można wydrukować dwukrotnie i skleić w miejscu kropkowanym lub po prostu - odrysować raz, odwrócić na drugą stronę, przyłożyć do kropkowanej krawędzi i odrysować odbicie lustrzane. 


Ostrożnie wytnij wszystkie elementy.


Ważny element - zamek błyskawiczny. Najlepszy będzie taki, który normalnie wszywa się do rozporka, z blokadą na jednym końcu uniemożliwającą jego kompletne otwarcie. Mój ma ok 17 cm. Gdzie kupić? Każda pasmanteria czy sklep z tkaninami, to akurat łatwe do zdobycia a i kosztuje grosze.


Na rozłożonej części przedniej układamy nasz zamek tak, aby jego front dotykał prawej strony tkaniny.


Przesuwamy zamek trochę do góry, aż jego krawędź spotka się z krawędzią tego dziwnego otworu. Przeszywamy wzdłuż brzegu ściegiem prostym.


Tak to teraz wygląda z prawej strony:


A teraz powrót na lewą stronę. Zaznaczone na poniższym zdjęciu części podwijamy pod spód wzdłóż wskazanych linii. 


Zamek błyskawiczny wywijamy z tej dziury na wierzch. Widzicie te skrzydełka u góry? Pomimo tego, że zawinęliśmy bliskie im części pod spód, one nadal będą odstawać. Przyszyjmy do nich końce zamka błyskawicznego ściegiem prostym.


Musimy otrzymać coś takiego:


A teraz, jak zrobimy to samo na obu końcach i wywiniemy tkaninę na drugą stronę, ujrzymy taki ładny widok:


Nie jest on jednak jeszcze idealny. Odwracamy materiał spowrotem na lewa stronę i przeszywamy dolną krawędź zamka wraz z tkaniną nerki ściegiem prostym. 


To samo wykonujemy przy obu końcach zamka. W ten sposób ukształtujemy naszą nerkę i unieruchomimy wcześniej wspomniane skrzydełka. (Co by nam nera nie odleciała, haha. Wiem, nieśmieszne.) 


Od razu lepiej, prawda?


Ale nic, idziemy dalej. Chwytamy za półksiężyc. Przykładamy go do naszej poprzedniej części w ten oto sposób, starając się go wycentrować.


Obydwie części zszywamy ze sobą ściegiem prostym podążając wzdłuż krawędzi. Pamiętajcie jednak, aby zacząć szyć od środka! Jak dojedziecie do końca górnej części z jednej strony, wróćcie do środka i dokończcie drugą stronę. 


Ale dlaczego tak? A bowiem chcemy, aby zostały nam kawałki materiału po bokach górnej części i chcemy, aby były one równej wielkości. 


Chwytamy za ostatnią, tylnią część. Kładziemy ją na otwartej nerce tak, aby wszystkie ładne strony tkaniny znajdowały się w środku. 


Przeszywamy ściegiem prostym najpierw dolną, zaokrągloną krawędź.


O tak:


A teraz nam potrzeba pasek parciany. Dostępny w najróżniejszych kolorach i szerokościach, kwestia kilku złotych. Ja zazwyczaj polecam wziąc ok 1,5 metra (możecie wtedy założyć nerkę w pasie jak i przez ramię). 


Wrzucamy pasek do środka nerki a jeden z końców przepuszczamy przez otwartą boczną krawędź.


I przeszywamy krawędź nerki wraz z paskiem ściegiem prostym. 


Dokładnie to samo robimy z drugim końcem paska i drugim bokiem nerki.


Pozostała nam ostatnia dziura w nerce. Zaszywamy ją więc ściegiem prostym.


No, prawie koniec!


Otwórz zamek nerki (co jest nielada wyzwaniem z lewej strony) i wyciągnij ją na drugą stronę. 


Chcemy się teraz skupić na dwóch końcach nerki. Wyglądają one nieładnie a sama nerka jest jeszcze dość niekształtna. Rozpłaszczamy je więc i wykonujemy taki oto wzorek na maszynie do szycia (najłatwiej jest zacząć od linii na zewnątrz i wykończyć krzyżykiem na środku). Wszystko ściegiem prostym. 


Dlaczego używam taśmy? Bo skórę ciężko się szyje, a mi się nie chce wydawać pieniędzy na specjalną stopkę. Uwierzcie mi, jeśli macie problem z szyciem skóry i innych materiałów śliskich - taśma czyni cuda!

Jeżeli tak jak ja, wkładaliście do środka nerki pasek w jednym kawałku, należy go rozciąć (nie musi być w połowie, tak naprawdę lepiej aby jeden koniec był zdecydowanie krótszy).


Obydwa końce ogrzewamy nad świeczką aby zapobiec pruciu. 


Mówiłem, potrzeba nam plastikowego zapięcia. Tak samo jak wszystkie inne elementy - kosztuje grosze i dostaniecie go w pasmanterii w rozmiarach odpowiadających rozmiarom pasków. Innymi słowy, musicie po prostu zrobić zakupy w jednym miejscu! 


Ukazaną na poniższym zdjęciu część przekładamy przez krótszy pasek.


I szybciutko przeszywamy pasek ściegiem prostym.


Drugi pasek wystarczy tylko przełożyć przez plastikową klamrę, gdyż pozwala ona na regulację jego długości. 

Innymi słowy, Wasza nera jest gotowa!

Jest to zdecydowanie lepszy, szybszy i łatwiejszy sposób niż ten z mojego poprzedniego tutorialu. nie wspominając już o tym, że sama nerka jest zdecydowanie bardziej pojemna i nie musicie się bać, że wszystko się z niej wysypie przy otwarciu.


Zdjęcia - Khadija Raza - greatinfinities.tumblr.com


Płaszcz (prawdziwy kaszmir!) jak i jeansy (piękne Levisy z wysokim stanem) znalazłem ostatnio w lumpeksie. Obydwie zdobycze za dosłownie kilkanaście złotych. Niesamowite, wiem! Sam nadal jestem pod wrażeniem.

Jeśli szukacie jakichś porad dotyczących zakupów w lumpach, wiecie gdzie je znaleźć - o tu!


NIE UMIESZ SZYĆ? Spokojnie, jesteś w dobrym miejscu! Zajrzyj tutaj albo tutaj, a ja już Ci pokażę o co biega :D 


O, a tej bluzy już dawno nie miałem na sobie. A szkoda, bo właśnie przypomniało mi się, jak bardzo mi się podobała! A wiecie, że to już ponad rok odkąd pokazywałem Wam na nią tutorial


Jak Wam się widzi nowa nera? Czekam na Wasze opinie! No, i oczywiście nie zapomnijcie się pochwalić, jak sami stworzycie sobie swoją! 


7 komentarzy:

  1. Kurczaki, ekspresowa ta nerka :) Coś idealnego dla osób cierpiących na chroniczny brak czasu ;) uszyję sobie taką, a może i mojemu facetowi ;) Dzięki Ci Radku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale poprzedni tutorial na nerkę też trzeba było zostawić! :<

    OdpowiedzUsuń
  3. http://nc8.pl/r/dGNm-Facebook-Kolor

    OdpowiedzUsuń
  4. Chwalę się nerką uszytą przeze mnie :)
    http://szmatkimalgorzatki.pl/pierwsza-i-zarazem-trzecia/
    Dziękuję za świetny wykrój, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się podpinam pod prośbę o ten poprzedni tutorial. Jest szansa na jego powrót?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za późno niestety, za brzydkie zdjęcia były :(

      Usuń
  6. też sama szyłam ostatnio nerkę z przepisnaszycie ale kolorystykę właśnie też zachowałam jak u ciebie, bardzo uniwersalną, w sklepach nie mogłam na nic się zdecydować bo wszystkie takie tylko turystyczne a mnie zależało na czymś co będzie też nadawało się na imprezę chociażby a nie tylko na piesze wędrówki więc trzeba było wziąć sprawy w swoje ręce, poszło szybko bo wszystko było przejrzyście i intuicyjnie wyjaśnione więc nawet biorąc pod uwagę fakt, że w szyciu stawiam pierwsze kroki to nerka nie sprawiła mi większego kłopotu

    OdpowiedzUsuń