jak szybko i łatwo sprzedać stare ubrania w internecie / na Allegro?

Po tylu latach chyba już to opanowałem. 
Długo zastanawiałem się nad tym, jaki tutorial napisać, bo mnie koleżanka opuściła chwilowo, stąd nie mogłem uraczyć Was swym własnym obliczem. No to musicie sobie poradzić z moimi bazgrołami. Dzięki bogu, że w internetach nie trzeba się pismem odręcznym dzielić, bo wtedy to byście się już kompletnie nie rozczytali. Od serwisów aukcyjnych uzależniony jestem od 2003 roku. Pół mojego domu przyszło z Allegro a drugie pół na nim poszło. Tak jak dzieliłem się z Wami moimi doświadczeniami z lumpeksami, tak podzielę się jakąś tam wiedzą dotyczącą sprzedaży ubrań w internecie. Jeden powód jest taki, że ostatnio wciąż to robię pozbywając się ze swojej szafy ciuchów, które już mi się nie podobają. Mam wrażenie, że w ten sposób mogę sukcesywnie dążyć do pewnego określonego stylu. Drugi jest natomiast taki, iż niektórzy moi znajomi mają podobny problem, acz nie wiedzą jak się do tego zabrać. Ubrań wyrzucić czy oddać jest szkoda, ale sprzedaż w internecie jest otoczona ogromem tajemnic, niepewności i nieprawdziwych informacji. Z jakiegoś powodu wiele osób sądzi, iż jest to niewiadomo jak skomplikowane, co ich zdecydowanie odrzuca. Jako, że mój blog promuje generalną ideę recyklingu i nadawaniu wszystkiemu drugiego życia i tu postanowiłem wkroczyć do akcji. Masz ubrania, w których już nie chodzisz? Których już nie lubisz? Które na Ciebie nie pasują? Sprzedaj je w internecie i zarób na nowe! Jak? Już tłumaczę. A uwierz, nie ma nic prostszego.


Na początek
Po pierwsze, to wcale nie zajmuje dużo czasu, nie jest skomplikowane i praktycznie nic nie kosztuje.
Przygotujcie sobie jakieś chociaż pół dnia wolnego. Albo rozłóżcie to na raty. Trochę jednego dnia, reszta później. Przede wszystkim musicie przejrzeć wszystkie ubrania i zdecydować, których chcecie się pozbyć. Tu pewnie spędzicie najwięcej czasu ale i przy okazji zrobicie sobie porządki. Ponadto, bardzo często robiąc to możecie znaleźć jakiś ciuch, o którym zapomnieliście czy odkryć coś ciekawego. 
Potem trzeba będzie poświęcić jakąś chwilę na zrobienie zdjęć ubrań. To nie zajmie długo, jak macie je wszystkie posegregowane i telefon pod ręką.
Później tylko wrzucanie jednego po drugim. A to już możecie zrobić kiedy chcecie, chociażby wieczorem, spędzając przyjemnie czas z laptopem,  jedząc całe pudło lodów z przeceny z najbliższego supermarketu popłakując nad stanem swego konta. 
Czego się pozbyć?
Udajmy, że jesteśmy teraz na spotkaniu AA. Przyznajcie się, z pewnością połowa Waszej szafy to ubrania, których nie nosiliście od ponad pół roku. Tutaj z pewnością będziecie mieć największy problem. Bo zawsze znajdzie się coś, co jest za ładne. Coś, czego Wam żal. Coś, z czym wiążą się dobre wspomnienia, etc, etc.
Nie odpuszczajcie! Trzeba być twardym. Bo co z tego, że coś nam się podoba, skoro jakimś cudem jednak nie nosiliśmy tego od pół roku? A jeśli ładne, to i dobrze - przynajmniej będziecie mieć pewność, że i innym się spodoba. A właśnie dlatego lepiej jest ubrania sprzedać, niż po prostu oddać - nie będzie Was aż tak bardzo boleć.
W ten sposób dosłownie możecie wymienić swoją garderobę. Sprzedacie część ubrań, których i tak nie nosicie, które w żaden sposób Was nie inspirowały i tylko zanudzały Waszą szafę i zamienicie je na nowe, lepsze i bardziej dopasowane do Waszego aktualnego gustu. Uwierzcie mi, szafa jest trochę jak komputer. Im więcej macie w nim niepotrzebnego oprogramowania, tym wolniej i słabiej działają programy, na których Wam akurat zależy. Im więcej w szafie ubrań, których i tak zazwyczaj nie ubieracie, tym więcej porannych kryzysów, rozlanych łez i powtarzanego niczym mantra 'nie mam się w co ubrać'
Najlepiej jest utrzymać jakąś zasadę, coś w stylu - pozbywam się wszystkiego, czego nie nosiłem w przeciągu ostatnich 3 miesięcy. 
I jeszcze raz - jeżeli myślicie jak smutno Wam będzie pozbywać się danego ubrania, pomyślcie jak dużo radości sprawi Wam np. zamiana go na wymarzoną parę butów. Ja bardzo wahałem się przed sprzedażą niektórych rzeczy, szczególnie dlatego, że dużą część z nich zrobiłem sam albo wiązały się one z szczególnymi wspomnieniami. Po tym, jak zebrałem na nowe ubrania, które chciałem kupić od ponad roku, momentalnie stwierdziłem jak dobra to była decyzja.
Czasami to może dotyczyć ubrań, których nie nosicie, ale które jednak lubicie. Aczkolwiek radość tym większa, jeżeli uda się zarobić na ciuchach, na których Wam w ogóle nie zależało - dosłownie pozbywacie się śmieci a jeszcze Wam za to płaco. Boże drogi dzięki za Allegro. 
Jak robić zdjęcia?
Kluczem do wystawiania przedmiotów na Allegro i innych serwisach z aukcjami internetowymi są przede wszystkim zdjęcia. Nie potrzebujecie zaawansowanego studia fotograficznego i lustrzanki aby zrobić to dobrze. Wystarczy tylko stosować się do kilku zasad.
Jak Wasz przedmiot się prezentuje? Zakupilibyście to, co sprzedajecie? Wygląda to zachęcająco? Warto jest przed zdjęciami je wyprać i wyprasować. Wygniecione ciuchy wyglądają bardzo nieestetycznie. Poświęćcie im chwilę, powieście ładnie na wieszaku. Przemyślcie, jak wyglądają najlepiej.
Tło przede wszystkim powinno być jednolite. Poszukajcie w domu miejsca, które ma gładką powierzchnie. Kolor nie jest tak ważny. Aparatowi jest się po prostu łatwiej skupić kiedy widzi jeden przedmiot na jednolitym tle, niż gdy np. musi radzić sobie jeszcze z widokiem drzwi, obrazów i czyjejś babci. Ja np. zawsze używałem siwej ściany w swoim pokoju. Zastanawiacie się jednak pewnie, jak powiesić tam to ubranie? Ja np. zdejmowałem ze ściany obraz i wieszałem rzecz, której chciałem zrobić zdjęcie, na wieszaku na wystającym haczyku od obrazu właśnie. Brzmi to zabawnie ale naprawdę robi różnicę. Ponadto, jest to bardzo wygodne i wygląda nienajgorzej. Równie dobrze możecie rozłożyć ubranie na podłodze. 
Ważne jest również oświetlenie. Ja sam jak i większość ludzkości powtarzam, iż najlepsze jest światło dziennie. Poszukajcie więc miejsca w domu, które jest niedaleko okna/okien i które jest po prostu dobrze naświetlone przez słońce. Nawet jeżeli dzień jest pochmurny, nie macie się czym martwić. Ja zazwyczaj wolę robić zdjęcia, gdy na niebie mleko, bo światło łagodniejsze i ładniejsze. :P
Nie potrzebujecie jakiegoś zaawansowanego sprzętu. Ja najczęściej zdjęcia robię swoim iPhonem. Wy pewnie macie nawet lepszy sprzęt niż ja, biorąc pod uwagę jak dobre aparaty są teraz w smartphonach. Pamiętajcie tylko aby zrobić chociaż kilka zdjęć każdego przedmiotu, tak w razie czego. Potem zawsze jest z czego wybierać. Zwróćcie też uwagę, aby zdjęcie nie było poruszone czy rozmyte. Obróbka nie jest niczym skomplikowanym. Wybierz po prostu najlepsze zdjęcia i jeżeli jest taka konieczność, wykadruj. Równie dobrze możesz sprawdzić o ile polepszyć da się zdjęcie poprzez ustawienia jaskrości, ekspozycji i kontrastu, bo to można zrobić nawet w pierwszej lepszej aplikacji do obróbki zdjęć w telefonie. Cokolwiek zadecydujesz, pamiętaj aby zdjęcie odzwierciedlało rzeczywistość - stąd kolorowe filtry są nie na miejscu.
I to wystarczy!
W skrócie - zdjęcia powinny być wyraźne, dobrej jakości i po prostu ładne. I choć ja się rozpisałem, cały proces zajmie Wam nie więcej niż wybór najlepszego selfie na instagram.
Jak opisać przedmioty?
Marka - sprawdźcie metkę, podajcie nazwę czy markę. Czasem warto jest poszukać trochę informacji nt. tego co sprzedajecie w internecie, bo może się Wam to zwrócić. Ja np. sprzedawałem raz koszulę, o której nie miałem zbyt większego pojęcia - szybki rzut oka w wyszukiwarce i okazuje się, że to siostrzana marka Calvin Klein i Tommy Hilfiger. Momentalnie podbija Wam to wartość produktu. 
Typ - co tak naprawdę sprzedajecie? Im więcej możliwych informacji napiszecie, tym większe szanse, że ktoś Waszą aukcję znajdzie. Zamiast pisać, że po prostu sprzedajecie 'szorty', wysilcie się na trochę więcej. Jak opisalibyście je komuś, kto nigdy ich na oczy nie widział? Jak przedstawilibyście je bez zdjęcia? Zawsze można wspomnieć o kolorze, materiale, kształcie, typie nogawki, kołnierzyka, rękawów, etc. I zamiast 'szorty' zdecydowanie ciekawiej brzmi 'jasno błękitne jeansowe szorty z wysokim stanem i podwijaną nogawką'. Bo fakt, można spojrzeć na zdjęcie i wywnioskować dokładnie to samo - wyszukiwarka jednak już na zdjęcia nie patrzy.
Stan - opiszcie w kilku słowach, czy i ile razy mniej więcej noszone było dane ubranie. Zaznaczcie, w jaki sposób widoczne są ślady noszenia (np. wytarcia między udami, zmechacony materiał) wspomnijcie o wszystkich znanych Wam uszkodzeniach. 
Rozmiar - wypiszcie wszystko, co widnieje na metce producenta. Dodatkowo jednak warto jest chwycić za miarę i sprawdzić jaka jest faktyczna szerokość czy długość danego ubrania. Nie zajmuje to długo, a jak wystawiacie jeden ciuch za drugim, miarę po prostu trzymajcie od początku od ręką. Pomyślcie jakie wymiary byłyby dla Was ważne przy zakupie ubrania w internecie.
Cena - no właśnie. Największym błędem jakim możecie popełnić jest wystawienie używanego ubrania za kwotę, którą na nie wydaliście kiedy było nowe. Szczerze powiedziawszy, im mniejsza cena, tym więcej licytujących przyciągnie. Bo licytację, nie Kup Teraz najlepiej jest wybrać. W szczególności jeśli chodzi o ubrania, na których i tak Wam nie zależy, wystawianie od złotówki jest jak najbardziej wskazane. Ja tak zawsze robię a i tak zawsze kończy się na 20 osobach bijących się ze sobą 5 minut przed końcem aukcji. Przed wyceną jednak warto np. spojrzeć na inne aukcje z podobnymi przedmiotami, za ile one schodzą? No i pamiętajcie, że i tak lepiej jest dostać małe pieniądze niż wcale. 
Innymi słowy, napiszcie o wszystkim, co Wam przyjdzie do głowy. Nie musicie lać wody i jak najbardziej wskazane jest wypisywać same najważniejsze fakty. Tym samym jednak pamiętajcie, żeby w opisie zawrzeć cokolwiek, co można by na temat Waszego przedmiotu powiedzieć. Nikomu nie chce się pisać maili i dowiadywać szczegółów dotyczących pierdół. Jak nie ma tego podanego na tacy, to mniej osób jest niestety zainteresowanych. Tym samym, pamiętajcie aby niczego przed potencjalnym kupującym nie ukrywać.
Na co zwracać uwagę?
Pamiętać warto, aby ubrania rozesłać jak tylko kasa pojawi się na Waszym koncie. Więcej informacji odnośnie wszystkich formalności, wpłat, przelewów, etc. znajdziecie np. na stronie Allegro. Nie myślcie jednak, iż jest to cokolwiek skomplikowanego, bo nie jest. W końcu mamy XXI, większość rzeczy załatwia się sama. 
Jeśli chodzi o opłaty - chociażby na Allegro pod koniec miesiąca dostajecie informacje z kwotą, którą musicie zapłacić. Zależy ona od tego, jak drogie były przedmioty, które sprzedaliście, jednak zazwyczaj są to po prostu grosze.
Ponadto, nie musicie nic podatkować, odprowadzać czy zgłaszać. Nie wystawiacie ubrań w celu zarobkowym gdyż z pewnością sprzedajecie je za mniejszą kwotę niż była ich pierwotna cena. Nie zarobicie też na nich tak gigantycznych pieniędzy, aby ktokolwiek mógł porządki w szafie nazwać biznesem, który trzeba zarejestrować.
A co jeśli coś się nie sprzeda? Możecie spróbować raz jeszcze. Aczkolwiek jeśli nadal brak szczęścia, to polecam oddać do kontenerów z ubraniami. Jeśli część ciuchów udało się sprzedać, to i tak coś zarobiliście. Nawet oddając drugą połowę za darmo, nadal nie ponosicie strat, a wręcz przeciwnie. Już dużo zyskaliście!
Jeśli macie jakiekolwiek pytania - piszcie. Z chęcią odpowiem czy dodam brakujące informacje do posta!

9 komentarzy:

  1. Cenne wskazówki:) Na pewno skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  2. hej, sama sprzedaje,ubrania, bo jestem kolekcjaonerka, kupuje i kupuje, a potem kiedy nie domyka sie moja szafa, to robie totalne porzadki i wysprzedaje ubrania. Cięzko mi się rozstać z niektórymi ubraniami, ale wiem ze to ejst nałóg. U mnie nowy post o zestawach szkolnych www.lap-stajla.blogspot.com, zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne rady. Sama sprzedaje ubrania od kilku lat, ale bardziej uzaleniona jestem od kupowania :) Na moim blogu relacja z wypadu do Szwecji :) relacja z wyjazdu do Szwecji

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, świetny wpis, ja ze swojej strony dodałabym tylko, jak łatwo ponownie wystawić niesprzedaną aukcję - np. dostosowując cenę do ogółu ;) No i jeszcze kwestia tego, że często na Allegro są promocje dla użytkowników prywatnych pozwalających wystawiać bezpłatnie, więc i "problem" ten groszowej dziesięciny odpada.
    W każdym razie, ja już ciuchy przejrzałam, teraz zrobię zdjęcia i jeszcze dziś zaleję allegro swoją szafą :P Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że piszesz na ten temat, bo naprawdę wiele osób sprzedaje różne rzeczy, nie tylko ubrania w sieci i na pewno będzie im ta wiedza pomocna. Mi również:) Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zaczyna się zdania od 'który' !!!!!!

    Z góry dziękuję z poprawę błędnych form :)

    Pozdrawiam serdecznie, Kaja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że na Twoim blogu znalazło się miejsce także na takie praktyczne informacje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie praktyczne porady, które możemy zaadaptować do swojego własnego życia. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak u mnie najdłużej schodzi się z decyzją, co jest do sprzedania, bo "przecież we wszystkim chodze", a później problem z dobrym sfotografowaniem tego.

    OdpowiedzUsuń