jak przerobić stare spodnie / jeansy na ogrodniczki?

Chcę wolne.
Mam wakacje a jestem w pracy każdego dnia. A jak już mam wolne, to psuje wszystko. W piątek 2 razy byłem na Oxford Street bo za pierwszym nie mogłem znaleźć, tego czego szukałem. Za drugim już kupiłem co chciałem, wróciłem do domu. I co? Zły rozmiar butów. Genialny jestem. Jeszcze gdzieś pomiędzy zgubiłem się 2 razy w miejscach, w których byłem miliard razy i złamałem swoje ulubione okulary przeciwsłoneczne. Innymi słowy, chcę wolne i chcę się po prostu nudzić. W środę tak się 'nudziłem', że uszyłem ogrodniczki. Tak myślałem, co zrobić ze swoich starych czarnych jeansów. Też tak pewnie macie, że gdzieś tam w szafie są spodnie, które niby Wam się podobają, ale np. są za duże albo nie macie zbytnio jak ich ubrać, czy nawet Wam się po prostu znudziły. A ileż można przerabiać spodnie na szorty? Ogrodniczki natomiast ostatnio zdecydowanie królują, czemu by więc nie zrobić ich samemu i przy okazji pozbyć się starej, nudnej pary spodni? Pokażę Wam, jak zrobić to samemu! Świetny pomysł, jeśli macie zbyt luźne, spadające jeansy. A przy okazji dobry recykling - nic się nie marnuje!



W tym tutorialu używam maszyny do szycia!
Nie umiesz szyć? To Cię nauczę!
Zajrzyj tutaj i tutaj

Co potrzebujemy?
- niepotrzebną parę spodni
- nożyczki
- maszynę do szycia
- papier
- mydełko/kredę
- linijkę
- szpilki

Zaczynamy od naszej bazy. Możecie moją metodę wykorzystać na jeansach, jak i na każdych innych spodniach. Dobrze by było, aby Wasza para była ciut luźna. W przeciwnym wypadku będziecie mieli problem się w nie wbić bez możliwości rozpinania rozporka! Ja chcę przerobić swoje stare czarne jeansy, które miałem na sobie w tym poście. Nie noszę ich już bo są na mnie zbyt luźne, stąd pomysł na ogrodniczki. (Jakimś cudem jedząc 4 lody dziennie schudłem jednak 15kg).


Z naszych spodni robimy szorty. Po wskazówki na ten temat możecie zajrzeć do tego tutorialu. Trzeba będzie jednak odciąć przynajmniej połowę nogawki aby nasz projekt się udał.


Nogawki naszych teraz już szortów wykańczamy według woli i wskazówek z wcześniej wspomnianego posta. Teraz skupiamy się jednak na odciętych nogawkach.


Rozcinamy ją na pół wzdłuż szwu (a nie wzdłuż zakładki - grubszego brzegu po drugiej stronie nogawki).


Otrzymujemy coś takiego. (Krok ten można powtórzyć z obiema odciętymi nogawkami).


Rozkładamy spodnie gładko na stole. Chwytamy za miarę i mierzymy szerokość w pasie. 


Teraz będziemy konstruować nasz przedni panel. Przygotowujemy najpierw jednak szablon z papieru. Tutaj pozwólcie sobie trochę bujnąć się z kreatywnością. Możecie zrobić tę część wyższą, szerszą, mniejszą czy większą - to zależy od Was. 


Pamiętajcie jednak, aby utrzymać kształt trapezu oraz do dolnej podstawy dorysować dodatkowy szeroki na co najmniej 4 cm pas. Ponadto, po naszkicowaniu pożądanego kształtu, obrysujcie go jeszcze raz, tak, aby był o 2 cm większy z każdego boku.

Ja postanowiłem dolną podstawę zrobić o 12 cm węższą niż szerokość spodni w pasie (6 cm z każdej strony), wysokość ma ponad 30 cm a górna podstawa 20. 


Bawcie się szkicami na papierze ile można, bo papier tani, spodnie już niekoniecznie.

Jak już zadowoleni, to można odrysować na tkaninie - umieśćcie i wyśrodkujcie szablon w dolnej części nogawki.


Tniemy.


Wszystkie, poza najdłuższą podstawą, boki podwijamy na lewą stronę na szerokość ok 1 cm i zaprasowujemy żelazkiem.


Otrzymamy coś takiego:


Obszywamy wszystkie zakładki ściegiem prostym jak najbliżej wewnętrznej krawędzi.


Dolną podstawę również przeszywamy ściegiem prostym. 


Wracamy do resztki naszej nogawki.


Na środkowej części rysujemy dowolnych rozmiarów prostokąt, który będzie naszą kieszonką. Jeśli takowej nie chcecie, możecie pominąć ten krok. Jeśli jednak się na nią zdecydowaliście, pamiętajcie aby dodać 2 cm do każdego boku. Ponadto, narysujcie Wasz prostokąt jak najbliżej krawędzi dolnej nogawki - w ten sposób wykorzystamy tę zakładkę. 


Po wycięciu podwijamy dolną krawędź i zaprasowujemy.


To samo robimy z obydwoma bokami.


Przymierzamy kieszonkę do panelu przedniego.


Jak już umieścimy ją w odpowiednim miejscu, należy kieszonkę teraz unieruchomić używając szpilek. Pamiętajcie aby wbijać je tak, jak ja - maszyna może wtedy przez nie spokojnie przeszyć.


Obszywamy wszystkie 3 boki ściegiem prostym.


Kiedy jednak będziecie dojeżdżać do górnej krawędzi, Warto zakręcić i dla wzmocnienia kieszonki w najbardziej newralgicznym miejscu - wyszyć trójkąciki. 


A dokładnie wygląda to tak:



Czas na panel tylni. Tutaj znowu bawimy się w szkicowanie na papierze. Reguła jest jednak podobna - dodajcie conajmniej 4 cm na dole, cały kształt 2 cm większy z każdego boku niż planowany no i dobrze by było, żeby podstawa dolna miała taką samą szerokość, jak podstawa panelu przedniego a odcinek na górze ok 5 cm.

Zamiast trapezu jednak, chcemy osiągnąć coś bardziej w tym stylu. Najłatwiej jest złożyć całość na pół i odrysować łuk na jednej stronie. Po wycięciu otrzymacie idealne lustrzane odbicie.


Kładziemy na drugą nogawkę, odrysowujemy. Jak widzicie, tutaj pozwoliłem sobie na dłuższy szablon, bowiem nie muszę już oszczędzać tkaniny na kieszonkę. 


Wycinamy...


Tak jak poprzednio, wywijamy wszystkie krawędzie (poza podstawą) na ok 1 cm i zaprasowujemy.


Chwytamy się maszyny do szycia. Podobnie jak w przypadku panelu przedniego i tutaj obszywamy cały panel tylni ściegiem prostym jak najbliżej wewnętrznej krawędzi zakładki. Pamiętajcie też o przeszyciu dolnej, niepodwiniętej krawędzi!


Pozostałe nam resztki wykorzystamy jako paski do naszych ogrodniczek. Jeśli podobnie jak ja również nie ufasz swoim zdolnościom do tworzenia równych prostokątów, użyj linijki i odrysuj jej kształt na tkaninie. Aby wykorzystać ile się da z tkaniny, możesz ją również przesunąć dalej i przedłużyć pas. 


Wytnijcie je. Powinniście otrzymać 4 paski. Zakładając, że panel przedni jak i panel tylni wycinacie z środkowej części obu nogawek, pamiętajcie aby zostawić trochę rezerwy po bokach na te właśnie paski. 


Czas je ze sobą połączyć. Jeżeli przykładowo jakimś dziwnym trafem (ze względu na różny kształt panelu przedniego i tylniego) otrzymaliście np. dwa krótsze i dwa dłuższe paski, połączcie dwa różne ze sobą. Innymi słowy, krótszy z dłuższym, zamiast dwa takie same - w ten sposób otrzymacie dwa połączenia o tej samej długości. 

A łączymy je nakładając je na siebie tą ładniejszą, prawą stroną na siebie. 


Teraz przeszywamy kilka razy ściegiem prostym wzdłuż końca, w którym paski się spotykają. 


Pasek rozkładamy, odwracamy na drugą stronę. Ten odstający kawałek materiału przy naszym ściegu również rozkładamy na pół i rozpłaszczamy żelazkiem.


Cały pasek obszywamy dookoła ściegiem prostym jak najbliżej krawędzi.


To samo robimy z drugim paskiem. Teraz musimy to wszystko jakoś połączyć. Chwytamy za panel tylni, odwracamy go na lewą stronę. Układamy paski jeden na drugim ładną, prawą stroną w dół. Ułóżcie swoje w podobny sposób do mnie - tak, żeby wcięcie pomiędzy paskami idealnie łączyło się z górną krawędzią panelu tylniego. 


Unieruchomcie całość razem przy użyciu szpilek.


Znowu szycie! Najpierw zacznijcie od przeszycia wzdłuż krawędzi panelu tylniego - innymi słowy, po prostu powtórzcie swój ścieg w tych miejscach, tylko że tym razem, przejeżdżacie również przez podpięte paski. 


A następnie wystarczy już po prostej lini po końcach obu pasków, ciut niżej. 


Teraz będzie zabawa. Zaczniemy od połączenia panelu przedniego ze spodniami. Będzie zabawa, bo rozporek.


Zapinamy go, panel przedni umieszczamy wewnątrz spodni, ok 2 cm wgłąb. Użyj szpilek do połączenia obu części ze sobą.


Jak widzicie, w jednym miejscu u mnie znajdują się 2 szpilki obok siebie. Jedną połączyłem panel przedni tylko z wewnętrzną częścią rozporka, a drugą, z zewnętrzną.

Odwracamy spodnie na drugą stronę, wkładamy pod maszynę. Zaczynamy od miejsca, pod którym zaczyna się krawędź panelu przedniego. Przeszywamy ściegiem prostym wzdłuż oryginalnych przeszyć na pasie spodni.


Powoli dojeżdżamy do rozporka. (Zabrzmiało conajmniej dwuznacznie).


Odchylamy klapę rozporka i dojeżdzamy aż do samej krawędzi jego wewnętrznej części. Tam kończymy ścieg, odcinamy nić.


Zapinamy rozporek ponownie o zaczynamy szyć w tym samym miejscu, w którym skończyliśmy, jednak nie na wewnętrznej, a zewnętrznej części rozporka.


Kontynujemy szycie aż do końca krawędzi panelu przedniego. A teraz zabieramy się za panel tylni!


Układamy go wewnątrz spodni na prostej linii, jakieś 2 cm wgłąb pasa i unieruchamiamy szpilkami tak samo jak panel przedni. 



Z tym, że nie musimy się już bawić przy rozporku (znów dwuznacznie). Podobnie jak wcześniej, przeszywamy po oryginalnych szwach ściegiem prostym.


Jeśli Wasza maszyna ma problemy z przeszyciem szlufki od spodni, dużym ułatwieniem może być odprucie jej szwów...


... a następnie ponowne przyszycie miejscowe używając maszyny (lub też ręcznie).


Jedyne co pozostaje, to wybrać jakiś sposób zapięcia Waszych ogrodniczek. Ja postanowiłem umieścić napy na pasku jak i na panelu przednim.


Równie dobrze moglibyście wykonać maszyną do szycia dwa otwory na guziki w panelu przednim a następnie przyszyć guziki na paskach. 



Tył prezentuje się w taki oto sposób:


Podoba Wam się torba? Też możecie zrobić sobie podobną. Tutorial znajdziecie tutaj.


Kurtka, którą mam przy sobie, jak i wszystko inne udało mi się znaleźć w sklepie z odzieżą używaną. Jeżeli zastanawia Cię jak ta magia działa, moje porady znajdziesz w tym miejscu. 


To jak, też się zabieracie za robotę? :P


14 komentarzy:

  1. Napiszesz posta o tym jak schudłeś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny pomysł i super wykonanie :)

    pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    http://katarzynaso.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę pomysłowości i... maszyny do szycia. Z nią można zrobić już wszystko. Niektóre rzeczy, które pokazujesz na blogu już dawno zrobiłbym sam, ale niestety...
    Bardzo fajnie Ci te ogrodniczki wyszły.

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam jak mam coś do skrócenia, zwężenia czy uszycia to robię to ręcznie. Zajmuje to więcej czasu, ale w niczym to nie przeszkadza. Nie widzę problemu.

      Usuń
  4. Robisz świetne rzeczy :)
    gdybym miała trochę więcej czasu to już bym chyba miała ze dwa razy więcej rzeczy niż mam :P

    a ze stronki najbardziej spodobał mi się ten torbo/plecak
    http://pl.dresslink.com/new-womens-2-in-1-fashion-shoulder-bag-and-backpack-girls-canvas-travel-bag-p-15589.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie Ci wyszły te ogrodniczki:) Jednak spodnie tego typu to absolutnie nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  6. super, widać, że zadbałeś o każdy szczegół :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super blog! :) Zapraszam do mnie i zachęcam do obserwacji jesli Ci sie spodoba poniewaz bardzo mi na tym zależy! ♥ Z góry wielkie dzięki :)
    http://lovelysoophie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajnie Ci wyszły te ogrodniczki:D Może i ja podejmę wyzwanie i postaram się przerobić stare spodnie w taki sposób:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znalazłam Twojego bloga przez przypadek, wpisując w wyszukiwarkę "jak przetrzeć jeansy". Dzięki wpisom o przerabianiu spodni, stare dzwony, czy jakkolwiek nazwać te paskudy, które moja mama znalazła w szafie podczas porządków, zmieniły się w boskie, poprzecierane, powycierane i podziurawione szorty. Czekają na pranie, a ja już nie mogę się doczekać, kiedy śmignę w nich na miasto. Zabieram się do uszycia torbo-plecaka i zrobienia napisu na ścianie. A, no i jeszcze na koszulkach.
    Z niecierpliwością wyczekuję kolejnych tutoriali :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny post, ciekawy!:)
    zapraszam do mnie na mój fanpage: https://www.facebook.com/pages/Blous/1488820864772189
    i na bloga: http://blousforyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna stylizacja. Wyglądasz w niej idealnie. Będę tu częściej zaglądać i czekam na nowe stylizacje.
    Zapraszam też na mojego bloga http://black-pearls.blogspot.com/
    Będę wdzięczna za obserwację. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dobrze, że udało mi się tu do Ciebie trafić ! :D

    OdpowiedzUsuń