Tutorial - jak samemu robić rozrzucone nadruki na ubraniach w szybki sposób?

Topię się.
W środę był najgorętszy dzień w UK od 2006 bodajże. Ja sam miałem wrażenie, że z tego gorąca zaczyna mi się wytapiać tłuszcz. W sumie nie miałbym akurat nic przeciwko temu. Obsesyjnie natomiast smaruję się filtrami, w końcu szlachta ma białą cerę, a plebs się opala pracując w polu. O pracy mówiąc, to sam niedawno tym plebsem byłem. Pracując nie w polu, a w Primarku. Ale i z tym koniec, bo niedawno dostałem nową, w hipsterskim sklepie z odzieżą vintage. Cały ja. A propos mnie, już Wam tyle tutoriali o nadrukach napisałem, że niedługo będziecie mieli dość. I wtedy napiszę ich jeszcze więcej. Mówiliśmy głównie o pojedynczych nadrukach, w jednym miejscu na koszulce. Ale co jeśli chcemy pokryć nimi ubranie i stworzyć swego rodzaju wzór? Wtedy używamy tego tutorialu! Pozwoli Wam on stworzyć dość niedoskonałe ale i przy tym bardzo ciekawe pojedyncze nadruki, które razem stworzą super efekt. Bardzo proste do wykonania i tanie, bo większość rzeczy macie już pewnie w domu. Świetna metoda do odświeżenia starego ubrania, bo nadruki przecież nie tylko na koszulkach można robić, co nie? A jak je robić, już Wam mówię.

pic. Sophie O'Horan

Co potrzebujemy?
- koszulkę lub inne ubranie
- kawałek tektury
- farbę akrylową
- pędzel
- folię

Zaczynamy z jakimś nietkniętym, nudnym ubraniem. Koszulka to zazwyczaj taka bezpieczna baza, ale możecie użyć tego sposobu na dowolnym ubraniu - przez bluzy aż po spodnie. Gdzie Wam się tylko wzorki zamarzą!


W przeciwieństwie do pozostałych tutoriali, tutaj za szablon będzie nam robić kawałek tektury (czegoś grubszego, po prostu), bowiem będziemy go używać kilka razy. 

Na wspomnianym kawałku tektury rysujemy lub odrysowujemy kształt czegoś, co chcemy wykonać jako wzór na ubraniu. Ja np. wybrałem kółko aby stworzyć koszulkę w groszki. 


Przy pomocy skalpela lub nożyka wytnijcie wnętrze kształtu, który narysowaliście. Pamiętajcie aby podłożyć pod spód deskę do krojenia lub matę samogojącą. 


Jak zwykle, przydaje się użyć deski do prasowania. Naciągamy na nią jakiś większy kawałek folii (np. remontowej, elastycznej lub niech to będzie po prostu worek na śmieci), a na wierzch naciągamy koszulkę.


Potrzebujemy jeszcze a i przede wszystkim farby akrylowej. Tylko farby akrylowej. Kolor i typ zależy od Was. Kupicie ją za kilka złotych w każdej księgarni czy sklepie plastycznym. Nałóżcie ją na coś, np. kolejny kawałek tektury lub coś plastikowego.

Zanim pomyślicie nad jakimś pytaniem dot. farby, zajrzyjcie najpierw tutaj. 


Poza tym musimy mieć pędzel. Ja polecam użyć pędzla nylonowego o dowolnym kształcie. Nie są one drogie, a dobrze rozprowadzają farbę po tkaninie i są na tyle sztywne oraz elastyczne, że wejdą we wszystkie zakamarki szablonu.


No to zabieramy się do pracy. Przyłóż szablon w jednym miejscu na ubraniu.


A następnie trzymając go nieruchomo, pokrywamy jego wnętrze farbą, wcierając ją pędzlem w tkaninę. Od Was zależy, czy zechcecie wykonać gładkie nadruki, czy np. tak jak ja - pokryć materiał farbą dość nierównomiernie, co pozwoliło mi uzyskać ciekawą teksturę. 

jak zrobić rozrzucone nadruk nadruki na ubraniach koszulce samemu farba do tkanin

Pamiętajcie, że na jeden nadruk macie tylko jedną szansę. Zróbcie ile możecie kiedy szablon wciąż jest w jednym miejscu, bowiem gdy go podniesiecie - nie ma już poprawek.


W zależności od tego, jak dokładnie wytniecie szablon i w jaki sposób będziecie używać pędzla, uzyskacie inne efekty. Według mnie osobiście, takie lekko niewyraźne, nieidealne nadruki mają swój urok.


W ten sam sposób robimy nadruk jeden za drugim, pokrywając koszulkę powtarzającym się wzorem. W przerwach między innymi częściami ubrania suszymy wykonane wcześniej nadruki suszarką do włosów, aby mokra farba nie pobrudziła reszty.



Sądzę, że to taka ciekawa alternatywa do np. metody pieczątki czy innych tutoriali wcześniej przeze mnie napisanych. 



Podoba Wam się tak podarty jeans? Jakiś czas temu napisałem poradnik, w którym zebrałem wszystkie znane mi techniki wycierania i niszczenia jeansu, znajdziecie go tutaj. 



Mam nadzieję, że przyda Wam się jeśli będziecie chcieli pokryć jakieś ubranie powtarzającym się nadrukiem, bo jest to szybsze i łatwiejsze, niż np. ciągłe używanie papieru samoprzylepnego (akurat w tym wypadku).



A za zdjęcia dziękuję jeszcze raz mojej cudnej znajomej Sophie O'Horan. Co o nich sądzicie? Mi się podobają! Chyba należy jej się jakaś pochwała za pracę z moją twarzą? :D 



4 komentarze:

  1. Zostałeś nominowany do LBA, po więcej informacji zapraszam do nowego postu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś naprawdę szalenie pomysłowy, a poza tym wszystko za co się bierzesz wychodzi kapitalnie. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny znakomity tutorial:D Tylko jak jest z trwałością takich kropek? Nie znikają po 1 praniu?

    OdpowiedzUsuń