The best of Radziok DIY - czyli trzecie urodziny bloga!

Jestem stary.
Ledwo tydzień temu mi wybiła dwudziestka, to teraz jeszcze mam niby stanąć przed faktem takim, że minęły już 3 lata odkąd zachciało mi się blogować. 3 lata = masa godzin spędzonych na pisaniu głupot i szyciu ubrań, które i tak kończyły w koszu na śmieci. Teraz jednak nie będę zanudzał Was jakimiś dennymi podsumowaniami, bo kogo obchodzi, że przybyło mi 3 nowe lajki na facebooku. Taka ze mnie światowa, ważna blogerka. Ale w zamian mam dla Was coś innego. Może się aż popłaczecie, mam jednak nadzieję, że ze śmiechu - a nie z żalu. Tak naprawdę to robię to wszystko, tylko dlatego, żeby mieć wymówkę do kupienia poniższego ciasta. Nawet zapomniałem o zdmuchnięciu świeczki w pewnym momencie. Ja się najadłem, a Wy macie tematyczne zdjęcie. I małą niespodziankę poniżej.
No, i uwierzylibyście, że ta strona ma już 3 lata?

Zawsze z tej okazji staram się uraczyć Was czymś przedziwnym, kompletnie bezużytecznym i zapewne zupełnie nieśmiesznym. No, bo dla mnie to w sumie trochę ważna data - kolejny rok udało mi się utrzymać pozory, że faktycznie umiem szyć. Tym razem jednak nie będzie to żadne emocjonalne podsumowanie czy kolekcja okropnych zdjęć mej twarzy a coś w stylu 'the best of' - zbiór moich wszystkich, najprawdopodobniej najidiotyczniejszych tekstów zebranych z różnych postów z przestrzeni 3 ostatnich lat. Innymi słowy - no patrzcie jaki potrafię być czasem zabawny. 
"Boże. Nie wiem, dlaczego postrzegam 2 września jak koniec świata"

" Nie rozumiem ludzi typu 'chooodź, jest ciepło na dworzu, przyjemnie, co będziesz siedział'. Taaaa, ciepło, przyjemnie, 37 stopni, rak skóry, udar słoneczny, hipertermia, cóż za wachlarz atrakcji. "

"Poza jak najbardziej naturalna. Prawie napisałbym maturalna"

"Tak, rozmawiam sam ze sobą. Często, mówią że to choroba psychiczna, ale przepraszam, czasem trzeba porozmawiać z kimś na podobnym poziomie intelektualnym, kto zrozumie moje żarciki tak suche niczym, niczym, niczym skóra po wybielaczu"

"Lolczis (jezu, to słowo chodzi za mną cały dzień), mam jakiś taki język na poziomie nawet do zaakceptowania".

"Wracając do domu goniła mnie burza. Tylko ja potrafię być tak genialny aby w nocy zakładać okulary przeciwsłoneczne, żeby nie widzieć doganiających mnie błyskawic."

"Potem śniła mi się jakaś super impreza, z tym że nie w klubie, a w jakiejś przydrożnej restauracji, typu wesela/stypy i inne spod znaku 'party hard'."

"Należy złapać tkaninę ręką (tylko nie wiem czemu moja wygląda tak plastusiowo)."

" A ja teraz znów inspirując się nowymi trendami, odkrywam je na nowy sposób dodając do nich nutkę własnej kreatywności i pomysłu, uzyskując kompletnie nowy kontekst znaczeniowy."

"Komin z swetra, bransoletka z butelki, spódniczka z pościeli. Boże dlaczego."

"Potrzebuję zawsze takiej torby podręcznej, na taki one night stand."

"Nie rozumiem ludzi spod gatunku PKS. "

"Tylko że w autobusie zamiast spotkać niebieskookiego, wysokiego blondyna, z którym wyobrażasz sobie ślub na hawajach, wywracasz się, drobne się sypią, torba 1 uderza o jakiegoś człowieka, torba 2 o jakieś dziecko, telefon wypada, muzyka na cały głośnik, tzn macarena, bo przecież nie żyjem w brazylijskiej telenoweli, prawda."

"Od wielu miesięcy trapi mnie kwestia tego, dlaczego nikt nie siada koło mnie w PKSie. No, usiąść koło mnie, to jak usiąść na łące, pachnącej, pięknej i do tego szafiarki."

"Kupiłem sobie dużo skóry. Tzn. własną mam, sucharek w tę wilgotną pogodę, "

"Kocham Pollocka. Może niekoniecznie adoruję jego osobę, tzn. nie spotykam się z nim, ani nie chodzę w walentynki do kina."

"Połóż koszulkę na jakieś płaskiej powierzchni (np. córka Madonny)."

" I że zawsze żal mi wyrzucać ubrań, z których się coś da zrobić, to mnie olśniło, objawiła mi się ikona (bynajmniej nie systemowa)."

"Tniemy koszty, recykling, solidarity, fenk ju for toking."

"A teraz bierzcie i szyjcie z tego wszyscy."

"Fajnie by było, jakby się jednak trochę ociepliło, ale bez przesady, ja nie bekon żeby się smażyć na patelni."

"To nie to że ja używam niepoprawnie, ja po prostu interpretuję język na swój własny sposób."

"Każda okazja żeby wyrwać się ze szkoły i poczuć się jak Hannah Montana prowadząca podwójne życie i starająca się pogodzić karierę z życiem zwyczajnej dziewczyny z high school, jest dobra"

"Dzień dobry moje maleństwa."

"Tak, jeśli widzisz na dworcu dziwne stworzenie nieumiejętnie wpieprzające cud sztuki cukierniczej, oto moi."

"Użyłem farby akrylowej do odręcznego nadruku zainspirowanego... chyba utworem J. Lo, której tyłek też mnie inspiruje do wpieprzania snickersów."

"Wydają się to być teraz ulubione spodnie gwiazd. Bynajmniej nie tych na niebie. "

"Robiłem totalne porządki wśród swoich szyciowych pierdół, może Wy też takie macie, albo po prostu macie pierdoły, bez szyciowych."

"Być może nie jest to seks w wielkim mieście, jak już to w wielkim cieście rozważając ilości słodkiego, które spożywam."

"Niech Ci woda w prysznicu stanie."

"Jak widzicie, ambitnie dążę do swojej plażowej figury. Piłka też na plaży się w końcu przyda."

"Mam wrażenie, iż jestem w takiej ciąży, że urodziłbym nie jedno, nie dwa dziecka, a całe 12 apostołów."

"Nie wymagajcie jeszcze ode mnie tak dużo, tym bardziej, że jestem już po martini."

"Nie oczekiwałem ekstremalnego odwrotu i temperatur powodujących, że męczę się, podczas obrotu na krześle obrotowym."

"Jezus, tłumaczę takiemu na tym pikniku co byłem w sobotę o co chodzi w moim blogu, mówię "blog, tutorial, szycie" i się zastanawiam - czy to coś rozumie po polsku?"

"Z cyklu Radziok DIY i przygody w PKSie, wczoraj znów nimi podróżowałem. Taki jestem trochę, globtrotter."

"I to tak trochę jak ugryzienie wampira - jak Cię dopadnie, stajesz się kolejnym. Ugryzła mnie szafka, zostałem szafiarką."

"Byliśmy, wczoraj, przedwczoraj, w Lubostroniu. Wiem, pałace, swag, lans, etc. Ale generalnie rzecz biorąc, jest to okolica wiejska. Gdy przechodziliśmy tymi, okolicami, okoliczne ludy na mój widok głowiły się - co to jest."

"Ale wiecie, jeszcze wagarowiczem nie jestem. W końcu, co złego - to nie ja.... byłam ewąąąąąą."

"I również w tym przypadku dobrze by było, aby ów zabezpieczenie nie było dziurawe."

"Można jeszcze używając małego pędzelka i białej farby akrylowej namalować gwiazdki, lecz, cóż wygląda to jak celownik korektora."

"Byłem wczoraj znowu w kinie, taki się ze mnie kino maniak robi, tak."

Więc. Mam tylko nadzieję, że i po tym poście zostaniecie ze mną jeszcze jeden rok, albo i więcej.
Nie ma co gadać tym razem o przeszłości, ale na przyszłość wspomnę - na blogu będzie trochę zmian. Obiecuję lepsze zdjęcia, lepsze tutoriale i lepszą twarz. Część starych postów jak mogliście zauważyć już znikła, pozostała niedługo może doczekać się napisania na nowo. No co, jak ma być, to niech będzie ładnie i pożądnie!
A Wy? Chcielibyście aby na Radziok DIY coś się jeszcze zmieniło? ;)

10 komentarzy:

  1. Bardzo gratuluję Ci wytrwałości. Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga!:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie powspominać swoje "śmieszne" teksty ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Twojego bloga czytam właśnie ze względu na sposób, w jaki piszesz. Choć sama szyję, jest to jednak inna odsłona krawiectwa - "od zera", raczej nie przeróbki. A zabawny post zawsze fajnie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super. Nieźle się uśmiałam.
    Chcecie dostać darmowe kosmetyki, to klikajcie:
    http://shinybox.pl/?ref=96cd8ff
    Proszę wejście na te stronę. Potrzebuję wejść.

    OdpowiedzUsuń
  5. Radek,Help me ! Wybielałam różne rzeczy w Ace,wszystko wyszło ok oprócz czerwonej katany bez rękawów i bluzki z koronki której odbarwiło tylko wykończenia z innego materiału,wygląda to really bad.Co mogę teraz zrobić z tymi rzeczami? Czy jeśli nie chcą sie wybielić,to nie będzie się dało zafarbowac ich czarnym barwnikiem? Są jakieś inne sposoby zeby uzyskac czarny lub biały kolor tych ciuchów?? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj natknęłam się na Twojego bloga ii... tak mnie Twoje posty wciągnęły, że przeczytałam wszystkie ! :) Czekam na nowe, wakacyjne posty !

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zmieniaj się na siłę. Jesteś świetny :) A ,,smaczki" przeczytałam w uśmiechem na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś taki super genialny, przeczytałabym całą książkę z takimi tekstami! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego co najlepsze na kolejny rok, następne 3 lata i jeszcze dłużej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń