Tutorial - jak tworzyć napisy / nadruki na koszulce wybielaczem?

Wyciagam z wybielania wszystko, co się da.
I pomyśleć, że już za tydzień nie będzie mnie tu, gdzie byłem całe życie. Marzenia się spełniają. Choć w sumie jednocześnie mam ochotę zawinąć się w kulkę i w pozycji embrionalnej przeleżeć cały tydzień na podłodze. Tym bardziej, że nie mam żadnego pojęcia jak spakuję wszystkie swoje ubrania, o innych rzeczach nie wspominając. Chyba za bardzo uwierzyłem w słowa Carrie Bradshaw, które postanowiłem umieścić na swojej koszulce. Pokazywałem Wam już, jak tworzyć wzory na ubraniach wybielaczem, jak nierównomiernie wybielać tkaniny na jeden i drugi sposób, oraz jak stworzyć tą metodą ombre. Teraz czas na kolejny odcinek z serii wybielanie - jak wybielaczem wykonać napis lub dowolną grafikę na ubraniu? W tym samym miejscu dodam swój sposób na to, jak poradzić sobie z problemem kalkowania na ciemnych tkaninach - taki ze mnie geniusz!


fot. Kamila Giza

Co potrzebujemy?
- dowolne ubranie wykonane z naturalnych włókien (np. bawełna, najlepiej czarny odcień)
- wybielacz chlorowy (dowolnej firmy)
- cienki pędzelek nylonowy (najlepiej 2/0, choć wszystko zależy od efektu, jaki chcecie uzyskać)
- mały słoiczek lub miseczkę
- folię
- szpilki
- ołówek
- białą kredkę do oczu
- kalkę techniczną

Zaczynamy z nietkniętym ubraniem. Choć w nazwie tutorialu wspomniałem o koszulce, tak naprawdę technikę tę można wykorzystać na wszystkim, co czarne (na tym kolorze wygląda najlepiej) i wykonane z naturalnych włókien. Może być to więc bluza, spodnie, torba, cokolwiek. W moim przypadku - to tank top wykonany ze starej koszulki według tego tutorialu.


Jak w większości moich tutoriali, i tutaj przyda nam się deska do prasowania. Naciągamy na nią np. duży worek na śmieci albo folię.


Zapobiegnie ona przeciekaniu wybielacza pod koszulkę. Właśnie, nakładamy na deskę koszulkę skupiając się głównie na miejscu, w którym chcecie wykonać napis.


Materiał naciągamy używając szpilek.


Przygotowujemy nasz szablon. Wystarczy wydrukować dowolny napis czy grafikę, którą chcecie nanieść na ubranie, na zwykłym papierze. W zależności od wielkości, wybierzcie np. jeden lub kilka połączonych arkuszy A4. Zamiast drukować, równie dobrze można coś narysować.


Jak już się upewnicie, że pasuje, wtedy można przełożyć nasz szablon. Kładziemy na niego kalkę techniczną, czy nawet zwykły pergamin.


Używając zwykłego ołówka odrysowujemy naszą grafikę na kalce. Jak wiadomo, jest ona dość prześwitująca, co pozwala na łatwe zauważenie wszystkich fragmentów napisów etc.


Kalkę odwracamy na drugą stronę. Powinniśmy widzieć na niej to, co narysowaliśmy na drugiej stronie ołówkiem.


W tym momencie potrzebujemy również białej kredki do makijażu. Dlaczego akurat takiej? Bo jest dość miękka, tłusta i łatwo odbije się na tkaninie. Ja swoją kupiłem za bodajże 2 zł w jakimś chińskim sklepie - akurat do tego zadania nadaje się idealnie.


Zwracając dokładną uwagę na wszystkie kontury odrysowane ołówkiem, podążamy za nimi obrysowując je białą kredką.


Naszą kalkę umieszczamy na koszulce w ten sposób, aby strona, na której znajduje się biała kredka, przylegała do tkaniny.


Teraz widzimy znowu nasze ołówkowe kontury. Ponownie przejedźmy po nich ołówkiem. 


W ten sposób, biała kredka zostanie wepchnięta w materiał a nasze kontury się na nim ukażą. 


Wiem, jestem genialny.

Musimy przygotować sobie wybielacz, jak wspominałem, może być on dowolnej firmy. Najpopularniejszym jest chyba Ace. Ważne, aby był to wybielacz chlorowy, a nie np. odplamiacz. 


Wybielacz najlepiej jest przelać w bardzo niewielkiej ilości do np. malutkiej miseczki albo słoiczka. 

Ponadto, potrzebujemy też pędzel. Najlepiej sprawdzają się pędzle nylonowe (dostępne w każdej księgarni czy sklepie plastycznym). W zależności od tego, jaki efekt, jak grube kontury chcecie uzyskać, dobierzcie pędzel odpowiedniej grubości.


Najlepiej jest ubrać jeszcze gumowe lub lateksowe rękawiczki. Nabierajcie wybielacz pędzlem niczym rozrzedzoną farbę, jednak starajcie się pozbywać nadmiaru, aby przypadkiem płyn nie kapnął. 

Pamiętajcie też, aby wykonywać dość szybkie ruchy pędzlem i nie umieszczać go nigdy w jednym miejscu nawet na dłuższą chwilę, nie wciskać w tkaninę, bo wtedy wybielacz może się wchłonąć w tkaninę za bardzo i zrobić plamę. 

Zależy nam na tym, aby koniuszkiem pędzla obrysować wszystkie zaznaczone przez nas kontury grafiki na koszulce. 


Jeżeli chcecie poprawić któreś miejsce, najpierw poczekajcie aż wyschnie. Sam proces schnięcia można przyśpieszyć suszarką do włosów.

Kiedy ubranie jest już kompletnie suche, wtedy można wrzucić je osobno do pralki. Oczywiście nie zapomnijcie dodać płynu/proszku do prania oraz płynu do płukania. Dodatkowo można również dodać starte szare mydło - pozbędzie się ono nieprzyjemnego zapachu wybielacza oraz rozjaśni napisy.


I byłoby na tyle.




Czy tylko ja uwielbiam przewiązywać sobie koszulę wokół pasa?


Mam wrażenie, że się starzeje. Chwilę temu bałem się liceum, teraz boję się, że zemdleję na lotnisku... moja kuzynka ma niedługo ślub. Taki stary jestem. Aż w sumie nabrałem ochoty na zaplanowanie sobie ślubu. Ostatnio jak ze znajomą rozmawiałem, tyle mi pomysłów na dekoracje ślubne wpadło. Nic, tylko wyjść za moją największą miłość - mnie samego.


Ale spoważnieć to nigdy nie spoważnieję.


13 komentarzy:

  1. Świetny pomysł :) Fajnie, że zrobiłeś tutorial, będę mogła to sobie w domu zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uzyskałeś fantastyczny efekt :) nie pomyślałabym, ze można zrobić napisy wybielaczem... jak dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł jest bardzo ciekawy, a wykonanie w miarę łatwe. I chciałam ci podziękować za niego i za to że poświęcasz czas chociaż wcale nie musisz. Bardzo ci dziękuję za to, że dzielisz się ze mną... z nami swoimi twórczymi pomysłami. Dziękuję K.

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie dobry pomysł z tą kredką, kreski zrobionej wybielaczem nie usuniesz...
    Trzymam kciuki, będzie dobrze, nie zamartwiaj się! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem i jestem pozytywnie zaskoczona. Tutoriale są świetne, Twoje przeróbki, przeszycia itd. - super sprawa! Przejrzałam większość postów - znalazlam nie jedną inspirację i wyzwanie do przeszycia;-) Oby tak dalej!:) i obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł, wypróbuję na pewno. Tylko jedno mnie ciekawi: czy napis będzie trwały?

    OdpowiedzUsuń
  7. Siemasz Radku, mam nadzieję, że nas nie wyśmiejesz po przeczytaniu tego komentarza C:
    "Nominowałyśmy" Cię to LBA. Wiemy, że taki początkujący to Ty wcale nie jesteś, ale od komplementów głowa nie boli, nie?
    http://to-nie-jest-blog.blogspot.com/2014/08/to-nie-by-urlop.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny sposób :D Fakt, te pędzle są dobre do wszystkigo :)
    zapraszam na mój psot o diy- zaczynam http://amachuano.blogspot.com/2014/08/diy-welcome-gabi.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny sposób, spróbuję zrobić sobie taki napis, bo t-shirt wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny patent. Spróbuję z niego skorzystać;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pomysłowy sposób i co najważniejsze do wykorzystania przez każdego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł na odświeżenie starych koszulek i nadanie im nowego wymiaru. Na pewno wypróbuję, bo mam wiele bluzek, które będą do tego idealne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Może spróbuje, brak mi białej kredki. Świetne.

    OdpowiedzUsuń