Tutorial - jak ze starej sukienki uszyć modną spódniczkę na gumie?

Czasem nawet szyję.
Ostatnio mnie więcej w domu nie ma niż jestem. Tym razem żadnych eksplodujących żółtek, ale staramy się z Klaudią przebywać razem (tj. nacieszyć się sobą) ile się da. Nasza psycha w sumie siada, jak wczoraj po nieskończonej ilości mohito (żołądek też), ale cóż. Życie. Klaudia miała kiedyś ładną sukienkę, ale jej górna część zaczęła ją bardzo irytować, a poza tym, stwierdziła, że wolałaby spódniczkę. Może też macie takie problemy? Jeśli tak, to witamy w pierwszym świecie, a ja zapraszam na tutorial. Postanowiłem więc ze starej sukienki odzyskać jej dolną część, tworząc tym samym spódniczkę. To w sumie też dobry sposób na odzyskanie ubrania, którego górna część się kiedyś pobrudziła lub zniszczyła. Albo np. fajny pomysł na przerobienie lumpa znalezionego w sklepie z odzieżą używaną. Spódniczka ze starej kiecki, zrób to sam(a)!


Co potrzebujemy?
- starą, dowolną sukienkę
- maszynę do szycia
- kawałek gumy ubraniowej
- nożyczki
- żelazko

Zaczynamy więc od jakiejś niepotrzebnej nam sukienki, która np. nam się już znudziła. 


Powinniśmy znaleźć miejsce, które będzie górną granicą Waszej przyszłej spódniczki/spódnicy. W niektórych sukienkach, tak jak w tej powyżej, ta krawędź jest wyraźnie widoczna i to właśnie może nam przy tym pomóc. Sami zadecydujcie, jak wysoko powinna zaczynać się spódniczka, którą chcecie uzyskać. Rozkładamy sukienkę na desce do prasowania skupiając się właśnie na tym miejscu.


Teraz potrzebujemy gumę odzieżową/ubraniową. Dostaniecie ją w pierwszej lepszej pasmanterii, dowolna szerokość - ważne, aby Wam odpowiadało. W moim przypadku, guma ma ok. 3 cm szerokości. Długość dostosujcie do obwodu talii/pasa (pamiętając, że guma się rozciąga). 


Posługując się tą informacją (tj. szerokością gumy, którą wszyjecie) zaznaczamy na sukience odpowiednie miejsce do wykonania przecięcia. Od granicy, o której mówiłem wcześniej odmierzamy    pas w górę (tj. marnując materiał z górnej części sukienki, a nie z tej, która stanie się główną częścią spódnicy) szerokość ok. 2 x szerokość gumy + 2 cm. W moim przypadku to jakieś 8 cm łącznie (3 cm x 2 + 2 cm).


Tniemy na całą długość.


No i teraz to nawet przypomina spódniczkę.


Odwracamy na lewą stronę. Na wcześniej odmierzanym przez nas pasku wykonujemy zakładkę do wewnątrz na szerokość ok 1 cm, którą zaprasowujemy żelazkiem.


A następnie kolejną, tym razem na szerokość gumy (w moim przypadku 3 cm). Czyli, cóż - po prostu składamy pozostałość tegoż paska na pół. Zaprasowujemy.


Teraz chwytamy maszynę do szycia. Naszą zakładkę przyszywamy przy wewnętrznej krawędzi ściegiem prostym (jak najbliżej wewnętrznej linii).


Ale halo! Nie do końca. Zostawiamy nieprzeszyty kilkucentymetrowy odcinek, tj. po prostu dziurę.


Na koniec gumy ubraniowej nabijamy agrafkę. Właśnie wcześniej ukazana dziura posłuży nam do przetknięcia gumy przez uszyty przez nas pasek.


Przetykamy gumę przez całą spódniczkę, aż wyjdzie z drugiej strony.


Mając pewność, że cała guma się dobrze ułożyła i nie ma żadnych zagniecień czy przekrętów wewnątrz, nakładamy jeden koniec gumy na drugi i dobrze ze sobą zszywamy.


Tę część również wkładamy do środka naszej zakładki, a następnie zaszywamy poprzednio pozostawiony otwór.


I koniec! Pamiętajcie oczywiście, aby odwrócić ostatecznie spódniczkę na prawą stronę.


Choć przyznam szczerze, że mi się równie bardzo podobała sama baza tego projektu (łał), tj. sukienka sama w sobie, to cóż mam poradzić, musiałem się poświęcić dla pragnącej spódniczki Klaudii. :D 


Bądź co bądź, to według mnie dobry sposób na ukrucenie sukienki o brzydką górę. Ile po lumpach chodzę, ile sukienek ciekawych widzę, tak głęboko wierzę, że ich ubranie wiązałoby się z koniecznością pewnych poprawek, a to w sumie pomysł na jedną z nich. 


I byliśmy na ładnych zdjęciach. I spędzamy w sumie ostatnie chwile ze sobą, bo Klaudia ucieka do USA, ja do UK, ah! #lans #bogactwo #światowość


A poza tym, to teraz nie wiem kto mi będzie robić zdjęcia? #firstworldproblems 


Dzięki głupia, wiesz co masz mi przywieźć, haha.

6 komentarzy:

  1. Ejej, a jak sobie zmierzyć długość gumy? :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że będzie kilka/kilkanaście centymetrów krótsza od obwodu w pasie/talii, lub szerokości spódniczki w pasie x 2. :)

      Usuń
  2. projekt boski :) a kolor spódniczki śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie Klaudia uwolni się od ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie prezentujesz się w swojej nowej spódniczce! Sama bym chciała taką mieć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne, gdzie można znaleźć takich gości jak Ty?

    OdpowiedzUsuń