jak wycierać, niszczyć i podziurawić jeans / spodnie?

Na wszystkie sposoby.
Namarudziłem się już tutaj, iż generalnie nienawidzę zimna, że nie chcę już dłużej mieszkać na Syberii, przeżywać zamieci śnieżnych, etc. Jednakże z drugiej strony, nie oczekiwałem ekstremalnego odwrotu i temperatur powodujących, że męczę się, podczas obrotu na krześle obrotowym. Naprawdę. Przepraszam, że wcześniej nie było posta, tj. ubiegły tydzień, ale cóż. Eksplodowało mi żółtko. I poparzyło twarz. I zaniewidziałem. Tyle emocji. Ale już widzę i stworzyłem spodnie. Sam od lat szukałem porad dot. wycierania jeansu, tworzenia efektownych przetarć czy fajnych, wytartych dziur ale jakoś - nie mogłem znaleźć. Czas więc stworzyć taki tutorial! Robi się ciepło, pora na jeansowe szorty. Ale jeans zawsze w modzie, tym bardziej w stylu grunge - znoszone i wytarte. Wycieranie jeansu - zrób to sam.


Co potrzebujemy?
- pumeks
- papier ścierny
- nożyczki
- pensetę 
- ew. wybielacz

Ja akurat zabieram się za niszczenie mojego nowego zabytku - szortów, ale ten tutorial powinien posłużyć Wam do wytarcia wszystkiego co tylko z jeansu.


Przed rozpoczęciem działań warto przygotować sobie miejsce pracy. Ubranie, którego jeansowy materiał pragniecie wytrzeć, trzeba rozłożyć na płaskiej powierzchni - najlepiej sprawdza się deska do prasowania. Dobrze jest mieć także niedaleko kosz na śmieci do wyrzucenia powstałych przy pracy paprochów czy fragmentów tkaniny i nici. Takie operacje najlepiej wykonywać przed sprzątaniem, gdyż wycierany jeans lubi kurzyć.

Delikatne przetarcia 

Jest to bardzo fajny zabieg w miejscach, w których jeans jest zdecydowanie za gładki. Super sprawa, kiedy np. zwężaliście spodnie albo szyliście coś z jeansu i chcielibyście na nowo podkreślić zakładki i krawędzie, które normalnie uwidaczniają się po wielu praniach. Wystarczy znaleźć takie miejsce i zrobić kilka zagniecień palcami (można pomóc sobie zaprasowując żelazkiem).


Parówki. A następnie chwycić za gruboziarnisty papier ścierny (tak naprawdę ziarnistość zależy od tego, jaki efekt chcecie uzyskać) i wycierać zagniecione krawędzie.


Papier ścierny zetrze wierzchnią warstwę błękitnych włókien, odkryje te białe i w ten sposób stworzy piękny, acz lekki efekt wytarcia.


Proste, mocne wytarcia

Bardzo prosta i efektowna rzecz. Wystarczy, że wybierzemy sobie jakieś miejsce, które chcielibyśmy przyprawić o ostrzejszy dodatek, aczkolwiek nie chcemy jednak umieszczać tam większych otworów. Wykonujemy proste cięcie nożyczkami. Długość dowolna.


Wygląda tak, jakbyśmy... po prostu zabawili się w dziecko z przedszkola, które pocięło swoje szorty. Słabizna.


Dlatego bierzemy kawałek pumeksu (dostępny w każdej drogerii, czy np. Pepco - koszt ok 1-2zł). Napinając tkaninę palcami, wycieramy wewnętrzne krawędzie dziury bokiem pumeksu. 


To powinno powycierać trochę końcówki włókien, lekko je powypruwać i dodać pazura (...) do tej wcześniej tandetnej dziury w spodniach.

Duże, otwarte dziury

Choć jakimś cudem, nikt w internecie w to nie wierzy, to zabieg ten naprawdę działa. Jeśli chcecie uzyskać kilka otwartych dziur w Waszych spodniach (otwartych tj. bez wielu długich i zwisających nitek, a tylko z postrzępionymi krawędziami) to wystarczy chwycić za nożyczki i wyciąć po prostu kawałek jeansu. Pamiętajcie, aby otwór był ok. 1 cm mniejszy od pożądanego.


Tutaj, jak w powyższym przypadku, również można wykorzystać pumeks i wytrzeć krawędzie.

Dziury zamknięte - z nitkami

Chyba najbardziej upragniony, lubiany i najfajniej wyglądający efekt. W tym wypadku już się trzeba trochę natrudzić, ale warto. Przede wszystkim, musimy wykonać co najmniej dwa równoległe nacięcia. Szerokość dowolna, ale jesli chcecie uzyskać dość duży otwór, zamiast dwóch odległych od siebie nacięć, lepiej jest zrobić kilka dodatkowych pomiędzy. 


Już po chwili z jeansu zaczną się strzępić nitki. Jak wiemy (albo i jeszcze nie), jeans to materiał, który składa się z białych włókien ułożonych poziomo i barwionych, pionowych. Przygotowujemy sobie pensetę i z jej pomocą wyciągamy z krawędzi błękitne fragmenty włókien. Pierwszych kilka będzie ciężko wydostać, ale pózniej powinno już pójść znacznie łatwiej - naruszyliśmy strukturę tkaniny. 


Jesli chcecie, możecie uzyskać wszystkie białe nitki nietknięte i stałe trzymające się z pozostałą częścią materiału. Równie dobrze, włókna można rozciąć i przyciąć na dowolną długość. 


To nie wszystko! 

Wszystkie te przeróbki nadal wyglądają... bez szału. Staniki (jeszcze) nie latają. Bez względu na to, czy wybraliście tylko jedną technikę, czy połączyliście kilka, jeans ukaże swe piękne, poszarpane oblicze dopiero po praniu. Wrzucamy ubranie do prania. 


Dla polepszenia efektu końcowego polecam dolać do pralki wybielacza (ilość zależy od Was). Wybieli on wszystkie wystające nitki, rozjaśni każde przetarcie i generalnie (brakuje mi słów, brawo). I generalnie bedzie fajniej. 


No. Już mi to chodziło po głowie od dawna. Tym bardziej, że od jeansu jestem uzależniony, a on sam w sobie jest ponadczasowy i zawsze modny. 


Ale że z jeansu masa rzeczy jest wykonana, nie musicie się ograniczać do spodni. W moim przypadku to akurat szorty zrobione ze znalezionych w lumpie Levi'sów, ale wycierać można jeans w każdej postaci - czy to spodnie, kurtka lub koszula.

8 komentarzy:

  1. Super jeansy :p Ja już tego lata zrobiłam sobie krótkie spodenki i jestem z nich mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super!!! ja też już robiłam szorty tylko że ja nitki pofarbowałam na wiele kolorów a nie wybielałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziury są fajne do momentu, gdy nie wsadzę w nie palucha i nie zrobię dziury na całe kolano :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry sposób zawsze można w ten sposób odświeżyć spodnie i śmigać na koncert

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie przerobiłam jeansy mojego chłopaka w "boyfriend shorts" ;), a do efektu końcowego brakuje mi kilku przetarć i dziur, więc skorzystam z rad ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny i praktyczny wpis :D. Polecam mojego bloga, w którym piszę o jeansowych szortach: http://magazyn.modadamska.waw.pl/jeansowe-szorty-jak-je-nosic-niebanalnie/ - zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo no nie mogę, cóż za twórcza destrukcja <3 Chcę takie. Koniecznie. Pora na wycieczkę do lumpeksu :D

    OdpowiedzUsuń