Tutorial - jak uszyć długi, dzianinowy płaszcz / długą bluzę z kapturem?

Żyję. Szyję. Wściekam się.
Ponownie w moim związku z maszyną do szycia miejsce mają pewne trudne sprawy. Mam wrażenie, że wciąż jest ktoś trzeci, jakaś przeszkoda na drodze do idealnego ściegu. Przez cały ostatni tydzień jakoś mnie nie było, bo w sumie szycie plecaków mnie wciągnęło tak bardzo. Potem też krzyczenie na maszynę do szycia, bicie ją ręką i uświadamianie sobie, że mnie to zaboli jednak bardziej niż ją, to też mnie wciągnęło. Bądź co bądź, spełniłem swoje marzenie. Nie wiem, może tylko ja mam tak błahe marzenia, ale od ponad pół roku marzyła mi się taka przydługa bluza z kapturem. Chyba gdzieś coś takiego mi się nawet przewidziało. I w tym samym momencie przyszedł pomysł do głowy - to dobry sposób na recykling starych bluz znalezionych na dnie szafy! A poza tym, hiper uniwersalna rzecz pasująca dosłownie do wszystkiego, nadzwyczajnie wygodna i w sam raz na chłodne wieczory. Można zarzucić jak bluzę, ale przykrywa bardziej, jak kurtka czy płaszcz. Geniusz sam w sobie, a pomysł bardzo prosty! W moim przypadku (o dziwo) akurat czerń - w Waszym, Wasz wybór. 


Co potrzebujemy?
- zwykłą bluzę z kapturem (nie rozpinaną)
- zwykłą bluzę bez kaptura (nie raglan, nie rozpinaną)
- nożyczki
- maszynę do szycia
- żelazko
- linijkę
- kredę/ołówek/mydełko

Najpierw skupmy się na jednej z bluz - niech będzie to ta z kapturem. Najlepiej, aby nie była rozpinana, tylko taka, o, wciągana. Ja materiału na ten projekt szukałem długo w lumpie, aż zmusiłem się do zamówienia dwóch bluz z Fruit of the Loom. Pamiętajcie - obydwie bluzy muszą mieć ten sam rozmiar. Kolorystyka oczywiście dowolna!


Musimy zająć się ściągaczem dolnym tejże bluzy. Samą bluzę najlepiej ułożyć płasko na np. desce do prasowania.


Teraz wystarczy chwycić za ostro zakończone nożyczki i zacząć rozprawiać się z widocznymi przeszyciami.


Aby następnie móc ostrożnie nożyczkami oddzielać ściągacz od samej bluzy.


Ściągacz możemy sobie zostawić do innego projektu. Po wyciągnięciu wszystkich resztek nici, uzyskamy coś mniej więcej tak wyglądajacego:


Na razie tej bluzie dajmy odpocząć. Zabierzmy się za tą drugą - ważne, aby nie był to raglan, tj. aby rękawy nie były wszyte aż po otwór na głowę.


Bluzę również gładko układamy na desce do prasowania. Za pomocą długiej linijki oraz kredy/ołówka/mydełka odznaczamy prostą kreskę łączącą dolne miejsca w otworach na rękawy. 


Podążając za tak wyznaczoną (mniej lub bardziej) prostą linią, rozcinamy obydwie warstwy materiału bluzy ostrymi nożyczkami.


Górną część bluzy z rękawami i ściągaczem przy szyi można jakoś wykorzystać. Nam zostaje dół.


Bluzę z kapturem musimy odwrócić na lewą stronę (tak, aby na zewnątrz widoczna była brzydsza powierzchnia dzianiny). Do środka bluzy wkładamy dół drugiej bluzy (nie przewracamy go jednak na lewą stronę). Chodzi o to, aby ładna strona materiału bluzy z kapturem (która jest wewnątrz) stykała się z ładną stroną dołu naszej drugiej bluzy.


A następnie wyrównujemy krawędzie obu części (powinny się sobie równać, jeśli obydwie bluzy miały taki sam rozmiar.


Chwytamy nasze dzieło i wkładamy pod maszynę do szycia. Musimy połączyć ze sobą obydwie krawędzie ściegiem prostym. Pamiętajcie aby cały czas trzymać je razem i upewniać się, że są zrównane. Starajcie się jechać stopką jak najbliżej krawędzi materiału.


Po obszyciu dookoła i złączeniu obu części, musimy jeszcze zabezpieczyć samą krawędź przed strzępieniem się. Aby temu zapobiec - używamy ściegu zygzakowatego tak, aby igła raz trafiała w materiał, a raz obok niego. Zamknie to krawędź tkaniny.


Po obszyciu dookoła i tym razem, możemy wyciągnąć bluzę ze środka - rozłożyć ją. Po tym wszystkim nasza bluza miałaby wokół pasa nieprzyjemnie odstającą zakładkę. Chcemy się tego pozbyć, więc zaginamy ją w jedną ze stron, a następnie przyszywamy ją do powierzchni bluzy ściegiem prostym ok. 0,5 cm od pierwszego ściegu prostego (którym połączyliśmy 2 kroki temu dwie części bluzy).


Obszywamy w ten sposób zakładkę dookoła. Później, całą bluzę rozkładamy, a następnie składamy w pół w taki sposób, a by w środku był tył bluzy, a na wierzchu połówek - jej przód z kieszeniami. Najlepiej jest się teraz rozłożyć na desce do prasowania.


Kiedy upewnimy się, że wszystkie krawędzie dobrze na siebie nachodzą, możemy ponownie chwycić za nożyczki. Będziemy rozcinać przód bluzy na pół. Najłatwiej jest to zrobić właśnie w taki sposób, bowiem wtedy będziemy mieć pewność, iż zrobimy to prosto i proporcjonalnie względem boków. Tniemy ostrożnie, aby nie przeciąć obu warstw tkaniny, tylko jedną - przednią.


Od dołu dochodzimy aż do kaptura. Jeżeli części kaptura przy brodzie w Waszej bluzie się nie nachodzą, możecie od razu przeciąć na pół. W mojej natomiast np, części te nakładają się na siebie.


W takim wypadku nadal używając nożyczek, musimy rozpruć szew łączący te dwie części ze sobą. Jeśli to zrobimy, uzyskamy coś takiego:


Ale, że raczej nie pragniemy mieć żadnych odstających farfocli przy naszej twarzy, musimy coś z tym zrobić. Odwracamy kaptur na lewą stronę. Tę odstającą część podwijamy do środka i przyszyjemy w sposób ukazany poniżej.


Właśnie, przyszyjemy. Starajcie się wykonać to ściegiem zygzakowatym tak, aby pokrywał się on z dalej idącym fabrycznym ściegiem.


To jedna rzecz. Ale wciąż mamy rozciętą na pół bluzę. Obydwie cięte krawędzie wrzucamy pod maszynę i obrzucamy ściegiem zygzakowatym - igła raz w tkaninę, raz poza. Zabezpieczy to krawędzie przed nieestetycznym strzępieniem się.


Teraz, mając wywiniętą bluzę na lewą stronę, cięte krawędzie wywijamy do środka na szerokość ok. 1 cm a następnie zaprasowujemy żelazkiem. To samo powtarzamy z drugą krawędzią wewnętrzną bluzy.


Tak przygotowaną zakładkę przeszywamy ściegiem prostym, utrzymując krawędź stopki maszyny jak najbliżej krawędzi tkaniny.


Ten zabieg powtarzamy oczywiście przy jednej i drugiej krawędzi ciętej bluzy. Dla dodatkowego efektu, można w tym miejscu wszyć także zamek błyskawiczny. Ja jednakże, z doświadczenia wiedząc, że bluz, kurtek, etc. nigdy nie zapinam bo nie lubię, postanowiłem tego nie robić. Wybór jednak zależy od Was!


Okulary - Brylove


Ludzie patrzą się na mnie jak na kostuchę z The Sims 1. Ja, tyle czerni, sam siebie nie rozumiem.



7 komentarzy:

  1. Świetna bluza! zresztą jak wszystkie rzeczy, które zrobiłeś :3

    awesome-daisy.blogspot.com <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pomysl,chyba bede musiala odwiedzic jakies sh ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mi tez sie marzy cos podobnego! niestety nie mam maszyny :c

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł! Teraz tylko znaleźć dwie podobne bluzy... :))

    OdpowiedzUsuń
  5. jak tylko będę miał maszynę od razu coś takiego sobie uszyję!

    www.prusakfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz genialne pomysły, naprawdę :D Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń