Tutorial - jak wykonać nadruk na bluzie/koszulce w kształcie trójkątów?

Chyba robię coś nie tak.
Ludzie zazwyczaj srają na prawo i lewo ze strachu przed maturą. Na 2 miesiące wcześniej serwisy typu kwejki, demotywatory i inne śmieci są zawalone postami o tym, jak strasznie ciężko jest zdać, ileż to nauki, pracy i zakuwania. Wydaje mi się, że jak ktoś pracuje od dłuższego czasu i regularnie, to potem spiny nie ma. Albo po prostu racjonalizuję swoje uzależnienie od Seksu w wielkim mieście. W sensie... nie, nie w takim sensie, wtf, po prostu musiałem pobrać wszystkie sezony z tej serii. I wcale nie oglądam od rana wszystkich odcinków. A wczoraj zanim dopuściłem się oglądania po raz setny filmu spod tej samej nazwy, poszedłem na zdjęcia z bluzą, którą wykonałem zamiast uczyć się/spędzać czas z rodziną. Oglądam SATC po angielsku, ćwiczę język przed maturą. Znalazłem zwykłą bordową bluzę w lumpie, pewnie też macie jakąś starą bluzę w szafie i nie macie pojęcia co z nią zrobić. Można wykonać napis, może nadruk w stylu Jacksona Pollocka, a może... trochę trójkątów? To brzmi komicznie rozważając wcześniej wspomniany serial. Trochę taśmy, farby akrylowej i pokazuję Wam - jak odnowić starą bluzę - jak wykonać nadruk na bluzie w kształcie trójkątów?



Co potrzebujemy?
- bluzę lub inne ubranie (dowolny kolor)
- farbę akrylową 
- pędzel
- żółtą samoprzylepną taśmę malarską
- ołówek/kredę/mydełko
- suszarkę
- kawałek folii/papieru

Zaczynamy z nietkniętym ubraniem. Może tak jak ja znaleźliście np. bluzę w lumpie? Albo jakieś inne ubranie na dnie swojej własnej szafy? Kto wie co się tam kryje. Nada się wszystko co z materiału - koszulka, bluza, torba czy nawet spodnie. 


Przygotowujemy najlepiej deskę do prasowania. Gładko rozkładamy i upewniamy się, że nie ma żadnych zagnieceń. Do środka - między warstwy tkaniny, wkładamy do środka kawałek folii lub starej gazety aby zabezpieczyć farbę przed możliwym przeciekaniem.


Materiał ponownie gładko układamy i naciagamy na deskę do prasowania. Na krawędziach przypinamy bluzę (np.) używając szpilek. W ten sposób materiał nie będzie się przesuwać i cały czas będzie naciągnięty. Wtedy łatwiej się maluje.


W miejscu, w którym chcemy umieścić podstawę trójkąta, przyklejamy na całą długość bluzy pasek żółtej taśmy malarskiej. Zaznaczamy na niej środek bluzy oraz 2 krawędzie naszego trójkąta. Od Was zależy, jaki będzie duży. Tacy z nas, faszyn dizajners.


Od środka naszej podstawy zaznaczamy wysokość trójkąta. Jeśli sądziliście, że matma się Wam nie przyda w codziennym życiu, to się myliliście. Cóż, ja użyłem naprawdę wzoru na wysokość trójkąta równobocznego aby uzyskać idealny, równoboczny trójkąt. 


I na podstawie tejże wysokości ustalamy dodatkowe boki naszego trójkąta. Przyklejamy kolejne kawałki taśmy samoprzylepnej.


Voila, mamy trójkąta. Ile chcecie małych trójkątów w rzędzie? Ja wybrałem szóstkę. Zaznaczamy na zewnętrznych krawędziach kreski oznaczające krawędzie mniejszych trójkątów. Każdy z nich też będzie równoboczny.


I według tychże punktów zaznaczamy sobie kreski równoległe do jednej z krawędzi - ołówkiem, kredą, pastelem czy mydełkiem, zależy od odcienia tkaniny.


Następnie równoległe do kolejnej...


I do podstawy.


Widzimy trójkąty, yay.
Ale zamiast od razu malować je według kresek, łatwiej jest użyć taśmy i przykleić ją wzdłuż tychże krawędzi. Wtedy możemy sobie machać pędzlem (źle brzmi) i nie martwić się, że krawędzie wyjdą nierówne. Powtarzać to będziemy przy każdym pojedynczym trójkącie. Ale spokojnie, to zajmuje chwilę.


Używamy farb akrylowych. Jak zwykle - kolor dowolny, marka też. Ważne, że akrylowe, tylko akrylowe. Jeśli gęsta, rozcieńczamy z wodą. Zależy nam, aby farba była na tyle rzadka, aby spokojnie mogła wchłonąć się w tkaninę zamiast tworzyć na niej skorupę, jednak nie powinna robić plam i rozprzestrzeniać się niczym zaraza pod warstwą taśmy. 

Polecam pędzle nylonowe - takie sztywne, acz elastyczne i pomarańczowe. Idealnie rozprowadzają farbę, dogłębnie ja wcierają, a ich włosie się nie rozwala. Pamiętajcie, aby pędzlem ruszać od strony taśmy do środka, a nie odwrotnie, bo inaczej farba może dostać się pod krawędź taśmy.


Po każdym namalowanym trójkącie, suszymy warstwę farby suszarką.


Oraz odklejamy taśmy przy krawędziach danego trójkąta. Wszystkie te kroki powtarzamy przy każdym pojedynczym trójkąciku. 


Kiedy skończymy malowanie wszystkich trójkątów odklejamy wszystkie boczne taśmy, suszymy cały nadruk suszarką. 


Dla utrwalenia, powinniśmy przeprasować go na lewej stronie ubrania.


Lubię ostatnio czerń. I mam stanowczo za dużo butów. 


Może faktycznie zamieniam się w Carrie Bradshaw?


Zdjęcia, jak zwykle: Klaudia Nadratowska.
Kazała mi łazić po polu. W tym roku będzie kryzys jeśli chodzi o uprawy.

12 komentarzy:

  1. ostatnie zdjęcie jest CUDOWNE!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z przedmówczynią, ostatnie foto najlepsze! :) Bluza wyszła ekstra:D

    Trzymam kciuki za maturę, będzie spoko!
    A no i mam nadzieję, że jakaś maturalna stylówa się znajdzie? ;)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sam sex. Trójkąty są spoko, a może i sobie zrobię? Ja bym je widziała białe na czymś różowym, tylko gdzie mi tam do różu? Przemyślę temat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam pytanie, gdy po skończeniu malowania zostają Ci prześwity?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po skończeniu* (bez 'gdy')

      Usuń
    2. Masz na myśli niepomalowane trójkąty czy niedokładnie pomalowaną powierzchnie tych malowanych?

      Usuń
  5. ekhem? Masz dziewczynę? XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem fanem Madonny....... to chyba wystarczy, haha

      Usuń
    2. ODPOWIEDZIAŁEŚ! WOW. *.*

      Usuń
  6. A co z praniem? Nie zmyje trojkatow??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie! Choć farbę akrylową można rozcieńczać wodą, po zaschnięciu nie rozpuszcza się w wodzie. Spokojnie można prać w pralce, prasować, suszyć, etc. Nie zejdzie na pewno!

      Usuń
  7. Świetny blog! Masz mnóstwo ciekawych pomysłów. Mam pytanie: Co lepsze: Akrylówki czy farby do tkanin? Które są trwalsze, tańsze, łatwiejsze w użyciu?

    OdpowiedzUsuń