Tutorial - jak wszyć wstawki z innej tkaniny w starej koszuli? co zrobić ze starą koszulą?

Nie rozumiem ludzi spod gatunku PKS. 
Ja wiem, spieszy się  prawda. Ale jak PKS odjeżdża o 16:20 to choćbyś dotupał sie tymi butami do jądra kuli ziemskiej, to i tak nie zmieni godziny odjazdu, smutek. O, bo ja mam wrażenie, że niektórzy ludzie nadal nie zrozumieli magii działania kolejki. Przepraszam bardzo, czy jakies talony na szczęscie rozdają dla pierwszych 10 klientów, że tak się pchasz na ten przód? Niektórym sie chyba wydaje ze jesli jako pierwsi wejdą do pksa to juz wygrali życie. Normalnie, szansa, szansa szansa, szansa na sukces. Ale za to mam ładną koszulę. Znaleziona w lumpie, zwykła, jeansowa, acz piękna tkanina, przyznać trzeba. Każdy z Was posiada pewnie gdzieś tam w domu, na dnie szafy starą zwykłą koszulę. Jakąkolwiek. Niepotrzebna, niemodna, nie ma do czego ubrać, ale ma w sobie coś na tyle ładnego, że żal wyrzucić. Co więc zrobić? Odnowić i ożywić wstawką z innej tkaniny wszytą na ramionach! A ja już tutaj ładnie mówię, jak to zrobić kroczek po kroczku. 



Co potrzebujemy?
- dowolną koszulę
- kawałek innego materiału
- maszynę do szycia
- igłę z nitką
- nożyczki

Pięknie. Zaczynamy z jakąś zwyczajną, starą, dowolną koszulą, która już nam się dawno znudziła i generalnie patrząc na nią nasza twarz przybiera minę pt. nie.


Kładziemy ją na desce do prasowania skupiając się na tej górnej części naramiennej. Naciągamy i upewniamy się, że gładko leży. O, dla ułatwienia można wyprasować, a nie tak, ja tu na górze, prawda, wygniecione.


Wybieramy kawałek materiału który jest większy od tego fragmentu koszuli. Naprawdę, lepiej wziąć duży kawałek, łatwiej go potem odciąć, aniżeli bać się, że zabraknie! 


Odwracamy koszulę na lewą stronę, acz wciąż mamy na oku to samo miejsce!


Przykładamy nasz kawałek tego super fajnego materiału tak jak na zdjęciu. To oznacza - ładną stroną w dół.


Kiedy upewnimy się, że nasz fragment tkaniny dokładnie przykrywa cały obszar, w którym chcemy ją umieścić, możemy przystąpić do fastrygowania, yaaay. Tzn. chwytamy igłę z nitką i dookoła, dość prowizorycznie acz porządnie, przyszywamy tkaninę do koszuli.


To unieruchomi nam tkaninę w pożądanym miejscu i pomoże podczas szycia. Bo właśnie będziemy szyć, któżby się spodziewał. Odwracamy koszulę delikatnie na prawą stronę. Ściegiem prostym, jadąc po oryginalnych przeszyciach wokoło tej części koszuli, przeszywamy i łączymy tkaninę z koszulą na maszynie do szycia.


Jak już wszystko objedziemy ściegiem, odcinamy nić, kładziemy znów lewą stroną na desce do prasowania. Odcinamy niepotrzebne już nici od fastrygowania.


No i pozbywamy się nadmiaru tkaniny. Ostrożnie, nie wytnijcie jej zbyt blisko przeszycia. Lepiej zostawić ok 0,5 cm rezerwy.


Odwracamy koszulę na prawą stronę, prawda. Chwytamy za jakieś ostro zakończone nożyczki i rozcinamy materiał koszuli zakrywający naszą piękną, podszytą od spodu tkaninę. Uważajcie aby nie przebić obu warstw, a tylko koszulę. 


I już się nam cudnie ukazuje tkanina spod spodu. Wycinamy większy fragment zakrywającego materiału, wyrównując dodatkowo krawędzie. Tak jak w przypadku materiału pod spodem, i tu warto zostawić ok 0.5 cm rezerwy tkaniny koszulowej. 


Najlepszy efekt jest po praniu, kiedy brzegi te się trochę spiorą no i postrzępią, tak jak u mnie. O.


Zachodzące słońce sprawia, że wyglądam jak marchewka. Ale bicz plis, ja się nie opalam. Plebs się opala, szlachta ma białą cerę.



11 komentarzy:

  1. super efekt !


    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tutorial na pewno skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. super pomysł i wykonanie! i bardzo fajne połączenia

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna koszula

    zapraszam do mnie http://iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. ale świetnie to wygląda :) jestem pod wielkim wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No wspaniale! Ale sluchaj, co jeśli mieszkam w dżungli pełnej komarów i jaszczurów i nie mam nożyczek? :/

    OdpowiedzUsuń