Tutorial - jak stworzyć aplikację podszywając ubranie skórą? co zrobić ze starą bluzą z nadrukiem?

Bo czemu by nie. 
Czas mi ucieka. Naprawdę, chwilę temu kończyłem jeden obraz, wczoraj sobie trochę rysowałem, jutro zabieram się za oleje, jezus, czas mi przecieka przez palce. Chwaliłem się, prawda, bo lubię, cóż, nie wiedzieliście pewnie, że kupiłem sobie dużo skóry. Tzn. własną mam, sucharek w tę wilgotną pogodę, ekoskóry, czarnej, pięknej, cudownej, to też teraz wszystkie tutoriale będzie fundować skóra. Powiedzmy. Mieliśmy tutorial o podszywaniu, naszywkach, skórzanych aplikacjach. Ale to wszystko, tak naprawdę, na gładkich ubraniach, prawda.  Co kiedy na naszej bluzie, np. jak u mnie, jest już jakiś konkretny nadruk, naszywka, i chcemy się tego pozbyć, ale ocalić resztę bluzy? To jedna kwestia. Tym bardziej że skóra, to trochę inny materiał i też trochę podejście musimy zmienić. Łączymy dwie rzeczy - jak pozbawić ubranie niechcianego nadruku, ocalając przy tym pożądaną resztę, oraz - jak wykonywać dowolne wzory czy też aplikację podszywając ubranie ekoskórą?



Co potrzebujemy?
- dowolne ubranie, bluzę, koszulkę, etc.
- kawałek skaju/ekoskóry
- nożyczki
- igłę
- nitkę
- maszynę do szycia
- szpilki
- szablon
- kredę/mydełko/ołówek

Zaczynamy najpierw z jakimś nietkniętym ubraniem, prawda. Pewnie nie raz zdarzyło się Wam znaleźć jakiś ciuch, który miał fajny odcień, wzór, ale też irytującą, małą istotkę w postaci pieprzonego nadruku. Mój jest na tyle chamski, że aż pyta się WHY NOT? Because, i tak Cię wytnę.


No i potrzebujemy jakiś szablon. Szablon tj. wydrukowany/narysowany kształt, czy też napis, forma którą chcecie uzyskać z podszywanej ekoskóry. W moim przypadku jest to kształt gwiazdy, którą lubię i będę, takie są fakty. Nadrukowana na 2 kartkach A4 i sklejona taśmą. Też tak można - większy.


Wycinamy. Bluzę, czy inne ubranie, naciągamy na deskę do prasowania skupiając się na miejscu, w którym chcemy umieścić naszą aplikację. Przykładamy tam nasz gotowy szablon i używając mydełka, kredy bądź ołówka (zależy od koloru tkaniny) zaznaczamy kształt.


Brawo. Chwytamy pojemnik z szpilkami i wbijamy je wzdłuż wszystkich krawędzi. Im więcej tym lepiej, a mój aparat znowu wariuje, super.


A robiliśmy to, ponieważ... teraz przerwacamy bluzę na lewą stronę. Dzięki temu, że wbiliśmy szpilki zaznaczając krawędzie pożądanego kształtu, widzimy ten kształt także na lewej stronie naszego ubrania.


Szablon, którego używaliśmy wcześniej, może się nam jeszcze przydać. Używamy go aby wyciąć z tkaniny, którą chcemy podszyć ubranie, kawałek który będzie o kilka centymetrów większy od pożądanego kształtu. Tak, dla rezerwy. 

Używając igły z natkniętą igłą, przyfastrygowujemy kawałek skóry do bluzy. Uwaga, biorąc pod uwagę fakt, że ubranie jest teraz na lewej stronie, tenże kawałek skóry ląduje swoją ładną stroną na dół. Przeszywamy wokół wszystkich krawędzi tak, aby kawałek skaju się nie przemieszczał ani nie marszczył.


Nie wiem od kiedy ta bluza ma pomarańczowe plamy. Jeśli chodzi o ten kawałek materiału, to im więcej go weźmiemy, tym lepiej. Zawsze łatwiej jest odciąć nadmiar.

Przewracamy ubranie na prawą stronę.


Jak widzicie, dobrze jest, jeśli miejsca przeszycia wykonane podczas fastrygowania są dalej niż kontury kształtu który chcemy uzyskać. Jeśli są one nadal widoczne, to dobrze, bowiem teraz przeszywamy ich śladem maszyną - ścieg posty, oczywiście.


Done. Znów naciągamy bluzę, czy też inny ciuch na deskę do prasowania. Chwytamy za ostro zakończone nożyczki i wycinamy tkaninę która zakrywa naszą podszewkę. Ostrożnie, żeby tylko nie przebić się przez obydwie warstwy!


W tym momencie dobrze sprawdzają się małe nożyczki kosmetyczne. Ostrożnie, zostawiając ok 2-3 mm rezerwy wycinamy całą wewnętrzną część tkaniny zakrywającą materiał pod spodem.


Voila.


Uwielbiam połączenie czerni z czerwienią. Tym bardziej, że ostatnio szczególnie kocham czarne, skórzane aplikacje, a i czerwień wydaje się wracać. Ale i tak, black, red, white, love foreva. Nawet mój pokój tak twierdzi.




Pozdrawiam, mam nadzieję, że zamiast wyrzucać bluzę, którą spisaliście na stracenie ze względu na trwały, stary nadruk/naszywkę, zrobicie sobie coś tak feszyn, jak ja. A także, zdjęcia mojej krzywej twarzy.

14 komentarzy:

  1. extra! fajnie, że dodajesz teraz też zdjęcia siebie - to podnosi wartość posta :D

    OdpowiedzUsuń
  2. uratowałeś moją bluzę, nie miałam pomysłu co z nią zrobić i już chciałam wywalić, a tu proszę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bluza podoba mi się na tyle, że żałuję, że sama nie mam żadnej z irytującym napisem do wycięcia :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialnie wyszło, wszędzie szukam takiej skóry, ale nigdzie znaleźć nie potrafię. Świetny efekt!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł, zdumiewający efekt - mam tylko pytanie: jak to się potem pierze?

    OdpowiedzUsuń
  6. I że ja głupia nie pomyślałam o tym wcześniej :o Znaczy, raz tak zrobiłam z t-shirtem, ale ostatnio ubolewałam nad bluzą zamiast coś z nią zrobić -.-
    Efekt co najmniej świetny

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobisz może jakiś tutorial jak zrobić te spodnie? Super sprawa, a znaleźć jakiekolwiek baggy w sklepach graniczy z cudem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.radziok.pl/2013/10/tutorial-jak-uszyc-pumpy-ze-starych.html :)

      Usuń
    2. Ooopsy, nie widziałam tego postu. Dzięki :)

      Usuń
  8. Sama przymierzam się do stworzenia takiej aplikacji na bluzie ;) Fajny tutek :) Super stylizacja ♥

    OdpowiedzUsuń