Tutorial - jak ze starej pościeli lub poszewki uszyć prostą i ciekawą spódniczkę? Recykling!

Tak bardzo.
Jest to spódniczka. A raczej tutorial. Bo kupiłem dawno temu taką fajną poszewkę na poduszkę. Był w sumie cały komplet, ale pościel taka zniszczona była, i w sumie nie miałem kasy, bo jednak poszedłem coś zjeść. I tak wyszło, a zawsze wolę kupić jednak lumpa zamiast jedzenia, ale, cóż, taka sytuacja. I tak leżało w szafie, nie wiedziałem co z tym zrobić. Co, torba, tank top, koszulka, czapka, szalik, komin, rękawiczki, spodenki. No idea. I nagle w piątek mnie naszło, oświeciło, wyświetlił mi się pomysł. I powstał tutorial. A że wiele osób z Was pewnie ma jakieś ciekawe stare pościele, których założyć się nie chce, a wyrzucać żal. A jednak pościele często mają ciekawe wzory. Ja chyba sam siebie nie przestaje zaskakiwać. Komin z swetra, bransoletka z butelki, spódniczka z pościeli. Boże dlaczego.



Co potrzebujemy?
- starą poszewkę/pościel
- nożyczki
- żelazko
- maszynę do szycia
- gumę ubraniową

Ja mam poszewkę na dużą poduszkę. Taka w sumie jest w sam raz. Bo częściej się jednak znajdzie na dnie szafy poszewkę na poduszkę niż całą pościel, co nie?


Odwracamy na lewą stronę. Chwytamy takie super narzędzie, czy też ostro zakończone nożyczki i ostrożnie rozpruwamy oryginalne przeszycia dookoła poszewki.


Założę się, że w miejscu przez które wkłada się do środka poduszkę, Wasza poszewka ma już oryginalne zakładki (najprawdopodobniej krótsze boki).


Wykorzystamy je. Aleśmy źli. Składamy poduszkę na pół - ładnymi prawymi stronamy do siebie. Dopasowujemy pokazane wcześniej zakładki i przeszywamy ściegiem prostym ok 0.5 cm od zewnętrznej krawędzi. 


Teraz skupiamy się na dole naszej spódniczki. Tworzymy na niej podwójną (tzn. złożyć raz, i jeszcze raz) zakładkę do wewnątrz o ok 1 cm szerokości, którą zaprasowujemy żelazkiem. Do wewnątrz, tj. wywijamy na tę brzydką, lewą stronę.


Przeszywamy jak najbliżej wewnętrznej krawędzi ściegiem prostym.


I jedziemy teraz na górę naszej spódniczki. Zaprasowujemy zakładkę do wewnątrz o ok. 0.5 cm szerokości.


A następnie kolejną. Raz jeszcze zaprasowujemy tkaninę tym razem na szerokość odpowiadającą szerokości naszej gumy ubraniowej, którą zamierzamy wszyć.


A teraz przeszywamy naszą zakładkę jak najbliżej wewnętrznej krawędzi - ścieg prosty.


Ale! Uwaga! Nie przeszywamy zakładki dookoła i zostawiamy kilkucentymetrowy otwór.


Posłuży on nam do wepchnięcia do środka gumy. Ubraniowej, czy tam odzieżowej. Najłatwiej jest nabić jej koniec na wykałaczkę do szaszłyków i przy jej pomocy, wepchnąć gumę dalej. 


Gdy już wyciągniemy drugi koniec, zszywamy je ze sobą, a następnie wsuwamy do środka.


Kończymy pracę zamykając pozostawiony otwór, tj. przeszywając go tak jak pozostałą część zakładki górnej - ściegiem prostym.


I skończone! 


Nie, to nie ja! Nie zmieniłem płci, nie jest to także moje nowe wcielenie. Oto moja przyjaciółka, która wielokrotnie robiła mi zdjęcia na bloga i wytrzymywała ekstremalne warunki. Yup.



Ja niestety spódniczki nie założę.



6 komentarzy:

  1. Spódniczka ekstra. A koleżanka to ją chyba w prezencie dostała bo taka szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Planujesz studia w UK?:) Zdradzisz jaki kierunek? Mam nadzieje, ze cos zwiazanego z moda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. planuję, ale moda jednak nie aż tak bardzo... teatr, oświetlenie i scenografia!

      Usuń
  3. Zapomniałam skomentować wcześniej :3 Świetna ta spódnicza!! Sama bym się w taką wbiła :) Naprawdę mega wzór!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna spódniczka, ogromnie mi się podoba. Szczerze?... Sama bym taką z wielką chęcią nosiła. Twój blog bardzo mi się spodobał i dodaję go do obserwowanych, powodzenia w dalszym szyciu - nie przestawaj! :3

    Pozdrawiam cieplutko, http://mojswatzraniony.blogspot.com/2014/01/wszystko-nic-czyli-miedzy-innymi-co.html

    OdpowiedzUsuń
  5. no krój to nie dla mnie zdecydowanie:) ale wzorek fajny jak pewien Oczo:)

    OdpowiedzUsuń