jak związać koszulkę? Czyli różne sposoby i wzory wiązania tkanin do tie dye, BARWIENIA i WYBIELANIA.

Pokazywałem Wam już swój dość popularny tutorial dot. wszelkich możliwości farbowania tkanin. Barwienie to jedno, kompletny tutorial dotyczący uzyskiwania wzorów na ubraniach poprzez związywanie i wybielanie też dostępny jest na moim blogu.  W każdym razie, i przy barwieniu, jak i wybielaniu, są techniki związane z wiązaniem (cóż za zbieg okoliczności). Kojarzycie tie-dye, prawda? Działa to w obie strony, może być to wiązanie i barwienie, a może być to wiązanie i wybielanie. Widzieliście już wiele moich ubrań, które były stworzone w ten sposób, jednak wpadłem na pomysł, aby stworzyć dla Was tutorial pokazujący różne techniki wiązań, które możecie wykorzystać przy barwieniu, jak i wybielaniu. To dość uniwersalne, jak i najbardziej popularne sposoby związywania ubrań. Różne metody wiązania, pozwolą Wam otrzymać różne wzory! Ponadto, cała zabawa tkwi w samym procesie tworzenia takiego ubrania! Bawcie się, eksperymentujcie, próbujcie różnych sposobów wiązania lub układania tkaniny. Pamiętajcie tylko jedno - to co jest związane i ściśnięte zachowa swój oryginalny kolor (odkryty materiał się zabarwi albo wybieli). 



pogniecione

To mój ulubiony sposób związywania i najmniej angażujący, bo w sumie wymaga tylko zgniecenia i zmarszczenia tkaniny, a następnie zbicia jej i związania, ale za chwilę.


Układamy ciuch na gładkiej powierzchni, gnieciemy, przekładamy, plączemy, co się tylko da. Wyobraźcie sobie, że robicie na złość mamie, żeby miała więcej prasowania. 


A potem gnieciemy i zbijamy jeszcze bardziej.


Aby teraz ścisnąć poprzez nałożenie wielu gumek recepturek.


Im więcej gumek i im mocniej ściśniecie nimi tkaninę (poprzez np. podwójne obwijanie jedną gumką) tym więcej nietkniętych miejsc na koszulce. 

rozrzucone

Dość podobne do poprzedniego, jednak bardziej rozdrobnione.


Zaczynamy z pogniecioną i poplątaną koszulką.


I zamiast zbijać i ugniatać w kulkę, ściągamy materiał w różnych miejscach i ściskamy je osobno gumkami.


Takich kikutów można zrobić ile tylko chcecie - im mniej ich zrobicie, tym bardziej zabarwiona/wybielona będzie koszulka. 

Właśnie przez te osobne wiązania wzór koszulki ma takie pojedyncze widoczne ściągnięcia/plamy.

marmurek

Jeden z moich ulubionych i najbardziej delikatnych sposobów na tie dye. Łączy on w sobie dwie poprzednie techniki. 


Łączy on je, ponieważ podwójnie zwiększamy ilość wiązań, przez co wybielacz/barwnik dociera w mniej miejsc - stąd łagodniejszy efekt. 

Zacznijcie więc od tego, co robiliśmy w drugiej metodzie - gniecenia tkaniny i tworzenia małych wiązań. 


A później ugniatamy całość w jedną, zbitą kulkę i związujemy gumkami.


W tej metodzie warto też wspomnieć o użyciu bardziej rozcieńczonego barwnika lub wybielacza, gdyż nie chcemy tutaj otrzymać intensywnych kolorów, a jedynie delikatnego efektu. 

efekt spiralny

Bardzo często spotykany, oraz według mnie jeden z ciekawszych efektów - pozornie, trudny do osiągnięcia, jednak zaraz zobaczycie, że bardzo łatwo jest zrobić coś takiego i przez barwienie, jak i za pomocą wybielacza.


Szał. Rozkładamy gładko nasze ubranie na czymś płaskim. 


Zaznaczamy w dowolnym miejscu tkaniny, które chcemy jako środek naszej spirali - miejsce z którego spiralne zawijasy będą się rozchodziły. Chwytamy tamże ręką.

Skręcamy lekko palcami w dowolną stronę tworząc małą spiralę.


Następnie skręcamy w tym samym miejscu po raz kolejny i kolejny, aby następnie zawinąć wszystkie pozostałe części tkaniny zgodnie z kierunkiem rozchodzenia się spirali aż uzyskamy taką skondensowaną koszulkę.


A następnie związujemy tkaninę mocnym sznurkiem w ostrożny sposób tak, aby szczególnie ścisnąć ją z boków, jednocześnie uważając aby środek nie wypchnął się do góry/na dół.


Jeśli szukacie więcej porad dotyczących tęczowego tie-dye, znajdziecie je tutaj.

kółka

Też często spotykany wzór i chyba jeden z prostszych. Również bardzo łatwy do osiągnięcia i z barwnikiem, i z chlorowym wybielaczem. Będzie tylko trochę przekładania.


Znowu rozkładamy gładko mokrą tkaninę na czymś płaskim.


Chwytamy tam, gdzie chcemy mieć punkt centralny - miejsce, od którego rozchodzić się będą nasze okręgi niczym ślady po ufo. Ściągamy materiał w tymże miejscu i związujemy gumką.


 Im więcej tkaniny pociągniemy, tym większa będzie wielkość naszych kółek - więcej odbarwionej/zabarwionej tkaniny.

Teraz odwracamy na drugą stronę.


Postępujemy podobnie jak wcześniej - ściągamy tkaninę w centrum tak, aby wcześniej stworzony po drugiej stronie kikut, uwięziony został w środku nowego wiązania.


Odwracamy, znów u nasady związujemy sznurkiem, i tak dalej i tak dalej.


 Powtarzamy to tak długo aż związany zostanie cały materiał.


I teraz możemy spokojnie wrzucić do garnka z barwnikiem lub roztworu wybielacza.


Paski

Jest to chyba najprostszy sposób związywania tkaniny, a różni się od reszty tym, że materiał nie nawija się na siebie, tylko pozostaje mniej więcej w swojej formie. Efekt końcowy to nic innego, jak to, na co wskazuje nazwa - pasy. Mogą być poziome, pionowe albo nawet z ukosa - zależy od Was, poeksperymentujcie! 


Układamy ubranie przeciwnie do kierunku, w którym chcemy aby rozchodziły się linie. Tzn. ja chciałem aby wiązania rozchodziły się na boki, więc ułożyłem koszulkę w taki sposób, że po jednej stronie jest jej dolna część, a po drugiej górna z dekoltem - jak widzicie na zdjęciu u góry, miejsca wiązań są równoległe z dolną częścią koszulki. Ale to od Was zależy jak te wyraźne miejsca będą się rozchodzić na Waszym ciuchu. 


Ubranie nasze zbijamy w taką jakby podłużną masę - zmarszczyć, zrolować, żeby była podłóżna. Wtedy związujemy nasza kiełbaskę tyle razy i w tych miejscach, w których chcemy aby koszulka zachowała swój naturalny kolor.


Im więcej gumek, tym więcej pasków. Możecie również zmieniać częstotliwość ich występowania wzdłuż koszulki, tj. np. umieścić dużo pasków na dole i tylko kilka dużych na górze. Ja postawiłem jednak na mniej więcej równomiernie rozłożone. 



A teraz możemy wrzucić do barwnika albo wybielacza!




Mam nadzieję, że moje porady się Wam przydadzą. 

Pamiętajcie jeszcze raz, że ważne jest czy związujecie mokrą, czy suchą tkaninę. 

Suchy materiał nie będzie tak chętnie wchłaniać roztworu barwnika czy wybielacza, więc ściśnięte/związane fragmenty pozostaną w swoim oryginalnym kolorze a wzór będzie miał ostrzejsze krawędzie i wyraźniejsze kształty. 

W przeciwnym wypadku, barwnik lub wybielacz wchłania się i rozprzestrzenia w mokrej tkaninie łagodząc krawędzie wzoru, przez co kolory bardziej się rozmywają i przenikają.

Wybór zależy od was! 



16 komentarzy:

  1. Do takich wygibasów bardzo brakuje mi wanny, chociaż na co dzień za nią nie tęsknię. Hipisiarskie te koszulki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wanna się właśnie bardzo przydaje tutaj. Ale brodzik? Nie daje rady? I wcale nie mam na myśli Joanny! B. suchy żart. :D


      Usuń
  2. To pochwal się zdjęciami z tego wypadu do Poznania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny tutorial. Ja na ogół gniotę i wiążę materiał na czuja, a efekt jest dla mnie niespodzianką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki!
      zazwyczaj robię podobnie, chyba że chcę uzyskać jakiś konkretny efekt :)

      Usuń
  4. Chyba powinnam wziąć się za sb i ruszyć dupę, zrobić taką koszulę:D
    Co do festiwalu,świetna sprawa<3
    Pks i śnieg, połowę zimy to zamieć,pks do mnie nie dotrze,w autobusach bd zimno,same zalety;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrób, zrób, bo warto!
      No nie? też mi się bardzo podoba ta idea.
      Akurat to jest ten pozytywny aspekt jazdy pksem zimą, tym bardziej kiedy mieszka się na takim zadupiu, że gdy nasypie to ciężko odróżnić chodnik od jezdni, bo i na jednym i na drugim pół metra śniegu :D

      Usuń
  5. Nominowałam Cię do zabawy The Versatile Blogger Award.
    Więcej szczegółów u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajny wpis! Mnie najbardziej podoba mi się pierwszy wariant :))

    pozdrawiam
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wstać o czwartej rano, a siedzę i przeglądam Twój blog i nie mogę przestać, jeju kocham Cię, cudowne masz pomysły <3

    OdpowiedzUsuń
  8. mam pytanie czy te barwniki np. dwa kolory do jednego wlać naczynia czy do kilku i przekładać bluzkę czy tam jakieś ubranie

    OdpowiedzUsuń