jak samemu barwić ubrania? wszystko co musisz wiedzieć!

Dostawałem od Was wiele pytań odnośnie technik barwienia, jak to się robi, z czym to się je i czego używać. Na blogu znajdziecie wiele postów dotyczących różnych poszczególnych sposobów - jak barwić na gładko, o co chodzi w tie-dye, jak odświeżyć wypłowiałe ubrania, i tak dalej. Jest jednak kilka rzeczy na temat barwienia, które zawsze się powtarzają. Różne metody działają na różnych zasadach, ale mają jeden wspólny element - barwnik.  Tutaj znajdziecie więc wszystkie podstawy - informacje, o których musicie wiedzieć zanim zaczniecie się z nim bawić, bez względu na to, co z nim zrobicie! Jak go przygotować? Jak się zabrać do barwienia? Z czym to się je? Zaraz udowodnię Ci, że barwnik nie gryzie a barwienie tkanin jest łatwiejsze niż myślisz! 



zanim zaczniesz


  • Pamiętaj że będziesz pracować z wrzątkiem! Rękawice kuchenne są wręcz obowiązkowe, łatwo się poparzyć gorącą tkaniną. Warto jednak użyć rękawic, na których nie będzie Ci zależało - nie długo pożyją ze swoim pierwotnym kolorem.
  • ZAWSZE noś gumowe rękawiczki. Zielone palce wyglądają mało estetycznie, a zabarwienia ze skóry pozbyć się jest trudniej, niż po czarnej porzeczce, serio. 
  • Nie barw jednego ubrania w nieskończoność. Tym bardziej po wybielaniu. Więc np. jeśli raz coś wybielałeś, potem farbowałeś, następnie stwierdziłeś że jednak to nie ten kolor i ponownie wrzuciłeś do wybielacza - są duże szanse, iż ubranie to się rozczłonkuje. Bardzo.
  • A jeśli się nie rozczłonkuje, to będzie wyglądać jak kupa. Pamiętacie, jak jako dzieci mieszaliśmy różne kolory plasteliny myśląc, że otrzymamy tęcze, a wyszła szara papka? Podobnie działa wielokrotne barwienie ubrań w różnych kolorach.  
jak przygotować się do barwienia?

Właśnie, barwniki! W internecie czy też okolicznych sklepach z pasmanterią np. czy też plastycznych, można dostać barwniki najróżniejszych firm. Moje ulubione to zdecydowanie barwniki do tkanin Argus. Są chyba najtrwalsze i najmocniejsze (a mam porównanie z np. popularną na zachodzie marką Dylon, z którą mam nienajlepsze wspomnienia, podobnie jak z Kakadu). Dobrze natomiast pamiętam też 'Biel i Kolor' czy 'Koloron'. Zawsze lepiej jest za jednym razem kupić więcej barwników jeśli wiecie, że na jednym ubraniu się nie skończy. Zazwyczaj jedno opakowanie kosztuje ok 2 - 3zł, więc warto od razu kupić np. dwa takie same/podobne kolory aniżeli płacić podwójnie za przesyłkę (jeśli zamawiacie online).

 Ponadto, może zdarzyć się, że uzyskany kolor nie ma nic wspólnego z nazwą/oczekiwaniami czy opakowaniem. To też zależy od danego materiału. Np. mi raz amarantowy wyszedł jako pudrowy róż, a pistacja miała więcej wspólnego z turkusem, niż barwnik o tej nazwie.


Wbrew temu co możecie sądzić, nie należy wsypywać barwnika od razu do czegoś, w czym chcecie barwić ani tym bardziej bezpośrednio na ubranie. Bez względu na to w czym i jak chcecie barwić, zawsze najpierw trzeba go rozpuścić. Potrzebny będzie np. plastikowy dzbanek lub szklany słoik (wytrzymałe naczynie, na którym Wam szczególnie nie zależy), wsyp do niego barwnik którego chcesz użyć.



Przygotuj wrzątek i zalej nim przygotowany proszek. Energicznie mieszaj, upewnij się że całość dobrze się rozpuściła.


W zależności od tego, jaki efekt chcecie uzyskać, możecie zmieniać ilość barwnika w stosunku do wody. Jeśli zależy Wam na intensywnym odcieniu, stosujcie się do zaleceń producenta na opakowaniu (najczęsciej 1 opakowanie to 0.5 kg materiału). Możecie oczywiście użyć kilka paczek na raz aby wzmocnić kolor (wtedy też użyjcie trochę więcej wody do rozpuszczenia). Jeśli chcecie uzyskać delikatną barwę, użyjcie wtedy bardzo mało barwnika - nawet lekko kolorowa woda barwi!

jak przygotować tkaninę?

Różne techniki wymagają różnych rzeczy. Do niektórych należy wcześniej ubranie zwilżyć, do innych nie - o tym w osobnych tutorialach. 


Ogólnie rzecz biorąc jednak, ubranie czy tkanina powinna być czysta i wyprana. 

Ważne! Sprawdź, z jakiego materiału wykonany jest ciuch zanim przystąpisz do jego barwienia. Większość barwników nadaje się do włókien naturalnych - bawełny, lnu, wełny, etc. Do tkanin sztucznych (poliester, nylon, itd.) potrzebne są specjalne, droższe barwniki, ciężej je zafarbować. Mieszanki obu potraktowane barwnikiem pierwszej kategorii przyjmą kolor, ale nie będzie on intensywny.

Jeśli zależy Ci na dodatkowo mega trwałym efekcie, warto jest zamoczyć tkaninę w miękkiej wodzie (np. z dodatkiem Calgonu) albo po prostu w ciepłej wodzie z dodatkiem soli (przygotowuje to włókna na przyjęcie barwnika). Po barwieniu natomiast dobrym pomysłem jest utrwalenie koloru poprzez płukanie materiału w wodzie z dodatkiem octu. 

Wszystkie podstawowe informacje już macie, teraz czas zabrać się za samo barwienie!
Oto techniki, które dotychczas opisałem u siebie krok po kroku:
(kliknij na tytuł aby przeczytać tutorial)

barwienie na gładko




Mam nadzieję, że tutaj znaleźliście odpowiedzi na nurtujące Was pytania.
Jednak jeśli wciąż czegoś tu brakuje - napisz, czym prędzej odpowiem.

26 komentarzy:

  1. Świetny tutorial, ale jestem za leniwa żeby spróbować. :D

    G.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz częściej tu zaglądam i od razu pytam czy będzie (lub było) coś na temat wybielania ciemnych jeansów??
    Ten post kapitalny!!! Jutro szaleję z koszulką!!!
    Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że przypadł Ci do gustu :)
      Jasne! Właśnie działam z kilkoma rzeczami, niedługo jeszcze większy post poświęcony ukochanemu Acze i temu, co można z jego pomocą stworzyć :D

      Usuń
    2. dawaj acze Dżastin, bo do barwienia nie mam cierpliwości, garnka i zamiłowania :)

      Usuń
  3. Ciekawie, dobrze napisany tutorial:). Ładnie wyszły wszystkie rzeczy, zwłaszcza ta z efektem ombre i kolorem jednolitym. Tylko, czy pralka dała się później doczyścić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pralce nie powinien pozostać żaden ślad. W najgorszym przypadku barwnik może zafarbować kamień osiadający się w pralce, ale to już wina użytkownika, że reklam Calgonu nie ogląda i nie używa :D A na poważnie, jeden cykl 90-100 powinien doczyścić resztki.

      Radziok perfekcyjna Pani domu.

      Usuń
  4. Przydatny tutorial. Dzięki! :DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. o świetny tutorial podobają mi się takie barwione ubrania ale za dużo z tym roboty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, trochę zabawy jest, ale stosunkowo łatwo uzyskać ciekawy efekt :)

      Usuń
  6. Świetny tutorial! Ja akurat jestem za leniwa żeby cokolwiek farbować w garnku i wszystko robię w wiaderku :D Chociaż pewnie jak się to wszystko gotuje, to lepiej kolor łapie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzieś kiedyś czytałam o specjalnych środkach do barwienia w pralce. Do tej pory bawiłam się tylko z czarnym barwnikiem i w wielkim garze gotowałam czarne wyblaknięte rzeczy, którym chciałam tę czerń odświeżyć. Idzie lato, będzie można się pobawić i nawet szybko wszystko będzie schło:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm... po tylu wskazówkach chyba warto czegoś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze, a co jesli nie ma sie takiej pralki z otwieraniem "od gory" ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że pralka powinna Ci pozwolić na dolanie w trakcie cyklu prania barwnika przez szufladkę na proszek. Biorąc pod uwagę fakt, że barwnik jest cieczą, nie powinno być problemu aby od razu spłynął do bębna. Jednak mogę się mylić - nie wiem, na jakiej zasadzie dozowany jest środek piorący w Twojej pralce :<

      Usuń
  11. efekty świetne, ale niestety bałaganu co nie miara w domu:/
    coś za coś:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie no chlopie jestes genialny! Musze niebawem sama sie pobawic w farbowanie bo korci mnie to juz od dlugiego czasu. Dziekuje bardzo za tutoriale, z pewnoscia sie bardzo przydadza :) Ta biala bluza zrobiona na ombre wyglada mega, tez taka chce! :)
    Bardzo ciekawy blog, pomysly jak i tresc z dodatkiem odrobiny humoru, z przyjemnoscia dodaje do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ufarbowałam cześć T-shirtu na fioletowo. wyszło ślicznie :) Jednak w praniu kolor strasznie schodzi i farbuje. Oczywiście nie włożyłam koszulki z innymi rzeczami, ale pofarbowały mi sie nieestetyczne plamy na całym t-shircie. Używałam barwnika "Barwol" zgodnie z instrukcją. Potem płukałam w wodzie z octem. Co jest nie tak??? Miałam ochotę jeszcze na inne rzeczy, w tym odnowić dość wartościowe rzeczy, ale nie chce potem w użytkowaniu poniszczyć innych ubrań czy chodzić z pofarbowaną skórą czy bielizną. Aż sie boje pomyśleć jakby mnie deszcz złapał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam pytanie bo ty tutaj przy koszulce Tie Dye gotujesz ją w barwnikach czy nie mogłabym polać związanej koszulki rozrobionym barwnikiem ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś, aczkolwiek kolor może (ale nie musi, zależy od proporcji barwnika z wodą, koloru barwnika i odcienia materiału) wyjść jaśniejszy i łatwiej się spierać :)

      Usuń
  15. Hej, mam do Ciebie pytanie, może wiesz jak uzyskać taki gnieciony efekt ombre mniej więcej coś takiego: http://img.szafa.pl/ubrania/0/017466288/big_1393845986/sukienka-rozkloszowana-ombre.jpg
    byłabym wdzięczna za radę bo nie mam pomysłu jak się do tego zabrać :( Pozdrawiam Iza G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba by połączyć widoczną tu technikę ombre z przypadkowym gnieceniem obecnym w tym oto tutorialu - http://www.radziok.pl/2013/12/tutorial-jak-zwiazac-koszulke-czyli.html :)

      Usuń
  16. Supertutorial! A czy masz może pomysł, jak jednolicie zabarwić malutki obszar ubrania (średnica ok. 2 cm)?

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowite, masz smykałkę.

    OdpowiedzUsuń